Przekaż 1% podatku na pomoc dzieciom
KRS 0000382243

Category Archives: Apele – dzieci

Strona 1 z 2512345...1020...Ostatnia »
olI99

POMÓŻCIE NAM URATOWAĆ ŻYCIE KOCHANEGO DZIECKA…

Oliwierek ma 5 lat, jest miłością naszego życia, sensem istnienia…. od dwóch lat toczy walkę ze śmiertelnym wrogiem – Neuroblastomą 3 stopnia. Kiedy zachorował nie rozumiał jeszcze dlaczego dom i plac zabaw musiał zamienić na szpitalne mury. Oliwierek zadaje coraz więcej trudnych pytań: „ kiedy będę zdrowy?”, „dlaczego mam robaka w brzuchu?”. Łza się kręci w oku kiedy słyszymy takie pytania. Nie chcemy mu pokazywać naszej bezsilności, uśmiechamy się dla niego i wierzymy, że nasz syn będzie zdrowy, choć każdy dzień to lęk i strach co będzie dalej, boimy się, że choroba nam go zabierze i naszego synka już nie będzie…

Czytaj
Kubus30

POMOC DLA KUBUSIA W WALCE Z GUZEM MÓZGU…

10 czerwca 2016 r. urodził się nasz synek Kubuś. Był zdrowy, dostał 10 punktów w skali Apgar. Cała rodzina była szczęśliwa i cieszyła się, że dobrze się rozwija, aż do 15 listopada 2016 r., kiedy z powodu oczopląsu trafił do szpitala w Starogardzie Gdańskim. Wykonano mu USG główki, które wskazało na podejrzenie procesu rozrostowego OUN. Następnego dnia skierowano go do Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku. W szpitalu wykonano badanie rezonansem magnetycznym. Wynik to guz o wymiarach 58 x 40 x 33 mm.

 

Czytaj
Kacper0

MOYA MOYA – JEDNA Z NAJRZADSZYCH CHORÓB… PRÓBUJE MI ODEBRAĆ SYNKA NA ZAWSZE…

Narodziny Kacperka były dla mnie jednym z najcudowniejszych momentów mojego życia. Cudowne niebieskie oczęta, różowe usteczka i maleńkie rączki zaciśnięte w piąstki. Pierwsze kroki… niewyraźne „ mama”… Kacperek właśnie skończył roczek. Co to za łobuziak? Odważne spojrzenie, wszędzie go pełno i na pewno zostanie strażakiem. Tak. Kacper chce być strażakiem. Wspaniały dzieciak z masą energii i miłości do świata. Cóż więcej potrzeba do szczęścia? Nic. Przynajmniej tak mi si ę wydawało… Co było pierwsze? Bóle głowy. Coraz częstsze, coraz mocniejsze, trwające dwa długie lata. Dziesiątki wizyt lekarskich i uspokajające słowa, że to minie, tylko w sercu pozostawał dziwny niepokój, że to nie koniec, że to dopiero początek.

Czytaj
Amelia89

AMELKA I JEJ WALKA O ŻYCIE

Czy potrafisz sobie wyobrazić, że Twoje malutkie, ukochane dzieciątko umiera? My niestety potrafimy, już raz przez to przeszliśmy. W 2012 roku oczekiwaliśmy naszej pierwszej córeczki, ale los nie był dla nas łaskawy. Odklejenie łożyska w 29 tygodniu ciąży, cesarskie cięcie, malutka Oleńka przyszła na świat dużo za szybko, nie miała szans. Przeżyła tylko dwa dni. Rozpacz i niedowierzanie, niesamowity ból. Ból fizyczny to przy tym błahostka. Ktoś, kto nie doświadczył straty dziecka nie jest nawet w stanie sobie tego wyobrazić. Zamiast cieszyć się dzieckiem, wybierać dla malutkiej łóżeczko i wózek musieliśmy wybrać nagrobek. Nasze życie w jednej chwili zawaliło się. Bardzo ciężko było nam się pozbierać.

Czytaj
METADATA-START

PILNA OPERACJA – RATUNKIEM ŻYCIA NASZEJ WIKUSI!

Czym jest szczęście? – to każda chwila, kiedy Twoje dziecko nie płacze z bólu i nie musisz bać się, że za chwilę je stracisz…, bo gdy dowiadujesz się, że Twoja maleńka córeczka ma NOWOTWÓR, który jest tak wielkim zagrożeniem, że może w każdej chwili odebrać jej życie, to czujesz, ze już nic Ci nie pozostało… tak bardzo boisz się pustki, której nic na Świecie nie wypełni… Nasza kochana córeczka Wikusia ma aktualnie 2 latka i 6 miesięcy. W sierpniu 2015 roku zdiagnozowano u niej neuroblastomę III stopnia z wnikaniem do kanału kręgowego. Wikusia miała wtedy 10 m-cy.

Czytaj
Alan2

”TRZY RZECZY ZOSTAŁY Z RAJU – GWIAZDY, KWIATY I OCZY DZIECKA”… URATOWAĆ ŻYCIE SYNKA…

Oczka naszego drugiego dziecka zobaczyliśmy 19 lipca 2014 roku. Był to Alanek, zdrowy chłopczyk, dostał 10 punktów w skali Apgar, ważył 4230 g. Rozwijał się prawidłowo, nowe umiejętności zdobywał nieco szybciej niż jego rówieśnicy. Nie chorował na żadne przewlekłe choroby, zapalenia oskrzeli, płuc itp.. Jeśli już, to zdarzały się bardzo rzadko jakieś lekkie przeziębienia. Do grudnia tego roku tylko raz przyjmował antybiotyk. Pełny energii, żywy chłopiec, w marcu miał pójść do przedszkola. Jednym słowem nic nie wskazywało na to, że może być na cokolwiek chory… aż do dnia rutynowych badań, jakie co roku o tej porze robimy chłopcom.

Czytaj
Dawidek01

USŁYSZEĆ BICIE MALEŃKIEGO SERDUSZKA…

Ponad 330 000 złotych – tyle jest warte życie naszego syna, zaraz po tym jak zostanie mu ono podarowane. Na razie Dawid jest bezpieczny, po przyjściu na świat będzie musiał stoczyć swoją pierwszą i najważniejszą walkę – walkę o życie. Ta niewyobrażalnie wysoka kwota pieniędzy to koszt porodu oraz pierwszego etapu operacyjnego w jednym z najlepszych ośrodków kardiochirurgicznych na świecie. Tam Dawid będzie miał największą szansę na wygraną walkę o życie, po tym jak los obdarował go tylko połową serduszka. I o tę połowę będziemy musieli walczyć, by mógł żyć. Niestety bez zebranych środków na operację możemy to starcie przegrać. 

Czytaj
olii800

MARZENIE O NAJWSPANIALSZYM DNIU… KIEDY OLIWKA WYGRA ŻYCIE… I ŚWIAT DZIECIŃSTWA…

świat ludzkiego cierpienia przyzywa niejako bez ustanku inny świat – świat ludzkiej miłości” Jan Paweł II. Nie pomyliłam się czyniąc słowa Jana Pawła II mottem bloga, który prowadziłam, kiedy moja córeczka – Oliwia zachorowała na raka. Miała wówczas 17 miesięcy i guza w klatce piersiowej wielkości pięści dorosłego człowieka.  Był tak duży, że ucisnął rdzeń powodując niedowład nóg.  Trafiłyśmy na onkologię. Rozpoczęto leczenie. Zaczęła się bitwa o życie – hektolitry chemii, niezliczona ilość skutków ubocznych i powikłań,  kilkanaście transfuzji krwi, miesiące spędzone w izolatce.  Nasz przeciwnik – neuroblastoma IV stopnia – był wyjątkowo waleczny i złośliwy. Po kilku miesiącach leczenia okazało się, że jest odporny na chemię i nie zmniejszył się nawet o milimetr, do tego ujawniono kolejny guz. Lekarze nie kryli, że Oliwia ma niewielkie szanse na wyjście z choroby.

Czytaj
lili

ŚLICZNA MALEŃKA LILKA I GUZ MÓZGU

Lilka jest naszym czwartym dzieckiem, ale pierwszą córką. Do tej pory rodzili się nam sami synowie – Leon, Ignaś i Stefek. Nasza dziewczynka urodziła się pod koniec marca 2016, a już na początku sierpnia tego samego roku zdiagnozowano u niej guza mózgu – glejaka skrzyżowania nerwów wzrokowych. Nowotwór, jak mówią nas lekarze, ma niski stopień złośliwości, ale ponieważ jest dużych rozmiarów (7 x 4,8 x 4,8 cm) uciska mocno na nerwy wzrokowe upośledzając przede wszystkim wzrok Lilki. Lokalizacja guza powoduje także problemy z jedzeniem i przybieraniem na wadze (Lila często wymiotuje, nie odczuwa głodu, ma znikomy odruch ssania, dlatego wspomagamy ją karmieniem przez sondę), wolniejszym rozwojem motorycznym i logopedycznym a w przyszłości może także powodować zaburzenia gospodarki hormonalnej.

Czytaj
t111

TYMUSIOWA MODLITWA O ŻYCIE

„Cierpienie powołuje nas do jeszcze większej miłości”. Jakże bliskie stały się nam te słowa w obliczu choroby i cierpienia ukochanego synka. Tymuś to żywe srebro, ale jego wesołe i beztroskie dzieciństwo skończyło się już półtora roku temu. To wtedy zaczął borykać się z nawracającymi infekcjami ucha, które wywoływały u niego ból i łzy a w nas narastające poczucie bezradności. Nasz świat zaczął się kręcić wokół wizyt lekarskich, kolejnych terapii i zabiegów, które nie przynosiły oczekiwanych rezultatów. Wreszcie postępujący niedosłuch zmusił lekarzy do rozpoczęcia pogłębionej diagnostyki.

Czytaj
mm1

ABY MALEŃKIE SERDUSZKO MIŁOSZKA NIE PRZESTAŁO BIĆ…

Cześć ! Jestem Miłosz Szymon Żmitro- urodziłem się 17 stycznia 2017 roku w Gdańsku z wagą 3450 g i mierzyłem 54 cm . Urodziłem się ze złożoną wadą- sercem jednokomorowym znajdującym się po prawej stronie oraz szeregiem wad wrodzonych towarzyszącym tej wadzie. Obecnie mieszkam w Gietrzwałdzie wraz z rodzicami, psem Mańkiem i swoim aniołkowym rodzeństwem Hanią i Szymonkiem. Ale zacznijmy od początku…

Czytaj
mp0

BŁAGAM NIE POZWÓLCIE UMRZEĆ MOJEMU DZIECKU!

Błagamy pomóżcie nam uratować naszego synka on walczy już 6 lat i się nie poddaje! My tez nie możemy !
Musimy uzbierać do czwartku 35 000 euro aby nasz synek był zoperowany w Niemczech inaczej ani nie ma szansy na żadne leczenie ani nawet na powrót do domu aby być z ludźmi, którzy go tak kochają i których on kocha ponad życie!!!! Proszę nie pozwólcie mu umrzeć w Niemczech samemu!!!! Historia choroby Macka, który właśnie skończył 9 lat jest długa a jego walka oto żeby być zdrowym przepełniona bólem ale i ciągła nadzieja, ze będzie dobrze ! Każdy jego dobry dzień bez bólu głowy czy ataków padaczkowych to szczęście dla nas i powtarzane w kółko słowa – Będzie dobrze!! 

Czytaj
am1

AMELKA – MALEŃKA WOJOWNICZKA O WŁASNE ŻYCIE

Amelka – gdy urodziła się nagle 3 miesiące przed czasem, jako maleńka 1080 gramowa kruszynka, od razu musiała stać się dzielną wojowniczką o własne życie. Jej historia opisana powyżej, to historia przeplatana lękiem, bezradnością i drżeniem o życie naszej Calineczki i radością z tego, że jest, że wygrywa z pomocą lekarzy kolejne bitwy o życie i sprawność. Ponad półtora roku temu, kiedy po ponad trzech długich miesiącach spędzonych na Oddziale Intensywnej Terapii Noworodka, przy inkubatorze w którym leżała Amelka, w końcu zabieraliśmy ją do domu, pełni radości z tego że żyje, że jest  i jednocześnie przejęci tym, że o to mamy w ramionach dwu kilogramowy nasz największy Skarb…

Czytaj
mi990

MICHALINKA NASZ MAŁY MOTYLEK W SKÓRZE Z CIERPIENIA

Michalinka urodziła się 18.11.2015r, z bardzo rzadką chorobą genetyczną skóry EB (Epidermolysis Bullosa) – Pęcherzowe oddzielanie się naskórka. Choroba ta występuje 1: 50.000 tys. urodzeń. EB to grupa genetycznie uwarunkowanych chorób pęcherzowych skóry charakteryzujących się powstawaniem pęcherzy samoistnie, lub po niewielkim urazie mechanicznym. Choroba jest wynikiem uszkodzonego genu, odpowiadającego za produkcję kolagenu, czego skutkiem jest nieprawidłowe połączenie się naskórka ze skórą właściwą – stąd też skóra dzieci chorych na EB jest tak delikatna i wrażliwa. Tworzenie się pęcherzy, blizn w okolicach palców dłoni i stóp prowadzi do ich przykurczów i zrostów. Pęcherze pojawiają się nie tylko na zewnątrz ciała, ale także wewnątrz powodując nadżerki, blizny, zrosty prowadzące do przewężeń także w obrębie przewodu pokarmowego, dróg moczowych i płuc.

Czytaj
story_2338_147938726500

POMOC DLA LILUSI W WALCE Z AGS…

Lilusia ma 2 latka, a jej rozwój zatrzymał się na poziomie 6-go miesiąca. Sztywne nogi, napięte ręce i zaciśnięte piąstki nie pozwalają jej siedzieć. Przez wiotką szyję nie może utrzymać głowy w pionie. Do tego dochodzą problemy skórne – sączące się rany na całym ciele. Lekarze załamują ręce. My nie chcemy się poddać, dlatego prosimy o Twoją pomoc. Gdy Lilusia miała niecały rok zaczęliśmy się niepokoić, że jeszcze nie siedzi, nie robi „papa”, jest bardzo cicha. Wielokrotnie mówiliśmy o swoich obawach trzem różnym pediatrom, ale ci twierdzili, że na wszystko przyjdzie czas, każde dziecko rozwija się w swoim tempie i mamy się nie martwić.

Czytaj
Gabrysta100

CIOS W SERCE MAMY – DIAGNOZA – WYROKIEM NA UKOCHANĄ CÓRECZKĘ…

Nasza ukochana wymarzona córeczka . Iskierka! Brązowe piękne oczka … zawsze zawadiacki uśmiech na twarzy i potok słodkich słów …, niezmierzona miłość do młodszej siostry … tak to właśnie Gabrysia… Nasz Skarb, Nasza księżniczka, Nasza gaduła. Bez niej nie ma nic!! Ukochana i jakże chora. My rodzice Prosimy o Pomoc. Gabrysia choruje na jamistość rdzenia (syringomielia rdzenia) ma również skoliozę kręgosłupa , opóźniony wiek kostny. Nasza córeczka ma również zaburzone hormony tarczycy,a w okresie niemowlęcym wykryto także szmery na serduszku.

Czytaj
d2

GUZ MÓZGU W GŁÓWCE KUBUSIA – WALKA Z CZASEM O ŻYCIE SYNKA…

Czasem tak myślę, że tego cierpienia nie jestem w stanie przeżyć… Gdy trwam przy jego łóżeczku i widzę bladziutką twarzyczkę, łzy i niespokojny sen, czuję jak moje serce ściska się w niewyobrażalnym bólu, a strugi łez ciekną mi po policzku bez opamiętania… Noc, głęboka cisza, synek śpi, ale dla mnie już nigdy nie będzie spokoju nocnej ciszy, ja cały czas słyszę te słowa, które jakby ktoś ostrzem wyrył w moim sercu „pani synek ma guza mózgu…” – tykającą bombę w główce, która w każdej chwili może mi go zabrać… Modlę się z całych sił, aby nie była to prawda, wsłuchuję się w jego oddech i błagam, aby pozostał na zawsze…

Czytaj
image03

ARMIA MAJECZKI – WALCZYMY Z NOWOTWOREM

Na Maję czekaliśmy długo. Kiedy w końcu pojawiła się w naszym życiu świat stał się bardziej kolorowy. Przez pierwszy rok życia Majka była okazem zdrowia, który jedynie raz przeszedł katar i to by było na tyle, jeśli chodzi o zachorowania. Cieszyliśmy się rozwojem naszej córki, hucznie świętowaliśmy jej pierwsze urodziny, zaplanowaliśmy najdłuższe odkąd pamiętamy wakacje i kilka późniejszych jesiennych wypadów na grzyby i w góry. Nadeszło lato, a w raz z nim nasz upragniony rodzinny urlop na Mazurach. To właśnie tam złapała nas klasyczna „trzydniówka”. Wtedy nie wiedzieliśmy, że jest to początek naszego piekła. Jak to w chorobie – Maja zaprzestała jedzenia stałych posiłków, a wróciła całkowicie do mleka mamy. Chudła, opadła z sił i stała się apatyczna

Czytaj
Helenka8

NASZA NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆ I STRACH O JEJ ŻYCIE… HELENKA I MALEŃKIE CHORE SERDUSZKO…

Kochani, przedstawiam Wam moją księżniczkę: Helenka Wańka. Najpiękniejsza dziewczynka jaką w życiu widziałam. Najpiękniejsza bo moja! W pierwszą rocznicę ślubu pojechaliśmy z mężem w wymarzoną podróż. Wróciliśmy już nie sami. Wróciliśmy już w trójkę. Radość była ogromna bo ogromnie pragnęliśmy dziecka. Gdy dowiedzieliśmy się, że będzie dziewczynka spełniło się nasze kolejne marzenie. Mieliśmy już pewność, że będzie to Helenka. Niezaburzony spokój i radość trwały do połowy ciąży, bo wtedy dowiedzieliśmy się o wadzie serduszka. Złożona wada serca zagrażająca życiu – tetralogia Fallota. Już wtedy wylałam morze łez.

Czytaj
Tomus_

NOWOTWÓR W OCZKU CHCE MI ODEBRAĆ SYNKA…

Jestem mamą ukochanego synka – Tomuś jest moim małym skarbem, który mimo swojego młodego wieku doświadczył już wiele bólu. Cierpi na rzadką chorobę – NOWOTWÓR OCZKA – retinoblastoma czyli SIATKÓWCZAK. Jest to bardzo złośliwa odmiana raka. Mimo 5 cyklów chemii ogólnej, 3 chemii dotętniczych, wielu narkoz, niezliczonej liczby nakłuć, rak nie daje za wygraną i cały czas atakuje jego piękne oczko i zagraża jego życiu.  Mój synek dodatkowo ma anomalię  naczyniową , która występuje tylko u 5% ludzi na Świecie. Lekarze nie potrafią sobie z nią poradzić – problem jest z właściwym podaniem leku. Jedynym ratunkiem dla Tomusia jest wyjazd do USA do dr Abramsona, który dał nam nadzieję i to nie małą, bo aż 90% szans na wyleczenie mojego małego mężczyzny.

Czytaj
Alic110

MALUTKA ALICJA WALCZY Z BIAŁACZKĄ

Cześć jestem Alicja. Jestem bardzo wesołą i energiczną dziewczynką, uwielbiam bawić się i chodzić do przedszkola. Mam dopiero 2,5 roczku i już muszę stawić czoła bardzo trudnej i niebezpiecznej chorobie jaką jest ostra białaczka limfoblastyczna. Teraz czeka mnie długie i kosztowne leczenie. Zamiast bawić się z moim ukochanym braciszkiem Filipem muszę długo przebywać w szpitalu, gdzie podają mi dużo lekarstw i często źle się po nich czuję. Ale wierzę że mimo iż jestem taka malutka uda mi się wygrać z tą chorobą i dalej odkrywać świat.

Czytaj
Sebastian

SEBASTIAN I RAK – OPERACJA – OSTATNIĄ NADZIEJĄ…

Sebastian ma 19 lat. Jego „przygoda” z nowotworem zaczęła się w sierpniu 2013, gdy zdiagnozowano u niego złośliwy nowotwór kości piszczelowej lewej o nazwie OSTEOSARCOMA. Był szok, niedowierzanie, pytanie do Boga „DLACZEGO???”. Gdy pierwsza wściekłość i pretensje do losu ustąpiły przyszedł czas na znalezienie siły do walki. Ani Sebastian ani jego najbliżsi nigdy nie zapomną dnia, gdy zadzwonił telefon z Instytutu Matki i Dziecka i usłyszeli, że musza natychmiast przyjechać do Warszawy. Biopsja potwierdziła, że to nowotwór złośliwy. I zaczęło się: chemioterapia, blok za blokiem, worek za workiem. Serce każdej matki pęka na miliony kawałków, gdy musi bezradnie patrzeć jak z jej dziecka uciekają siły, jak się zmienia fizycznie jak płacze z bólu i przerażenia. I nic nie może zrobić, pomóc, ukoić bólu, wziąć na siebie tych tortur… Może tylko być i trzymać za rękę. I obiecywać, że wszystko będzie dobrze, choć wie, że nie ma na to najmniejszego wpływu. Ta chwila największej rozpaczy wraca w myślach i snach i nie chce odejść.

Czytaj
Gabrysta100

CIOS W SERCE MAMY – DIAGNOZA – WYROKIEM NA UKOCHANĄ CÓRECZKĘ

Nasza ukochana wymarzona córeczka . Iskierka! Brązowe piękne oczka … zawsze zawadiacki uśmiech na twarzy i potok słodkich słów …, niezmierzona miłość do młodszej siostry … tak to właśnie Gabrysia… Nasz Skarb, Nasza księżniczka, Nasza gaduła. Bez niej nie ma nic!! Ukochana i jakże chora. My rodzice Prosimy o Pomoc. Gabrysia choruje na jamistość rdzenia (syringomielia rdzenia) ma również skoliozę kręgosłupa , opóźniony wiek kostny. Nasza córeczka ma również zaburzone hormony tarczycy,a w okresie niemowlęcym wykryto także szmery na serduszku.

Czytaj
LO2

MALEŃKA LILKA I RAK – NEUROBLASTOMA…

Lili urodziła się 23.04.2016r. Miała 2,5 miesiąca kiedy przestała jeść, miała wzdęty brzuszek.
11 lipca z tym problemem zwróciliśmy się do pediatry. Podejrzewaliśmy kolki, a jeszcze tego samego dnia usłyszeliśmy coś, co sprawiło, że nasze życie obróciło się o 180 stopni. Dostaliśmy skierowanie na oddział chemioterapii do Gdańska. Okazało się, że wzdęty brzuszek to powiększona wątroba. Lili była w bardzo ciężkim stanie. Zdiagnozowano u nie neuroblastomę w stadium IV z przeżrzutami do wątroby, płuc, szpiku kostnego, węzłów chłonnych. Kilka dni po diagnozie i m.in. biopsji wątroby sytuacja Lilki jeszcze bardziej się pogorszyła. W krytycznym stanie trafiła na OIOM. Krwawienie do jamy brzusznej. 19 lipca była operowana, lekarze nie dawali nadziei…

Czytaj
w4

MODLĘ SIĘ, ABY SERDUSZKO WERONISI PO URODZENIU NIE PRZESTAŁO BIĆ…

To my: Kamila, Krzysztof, Tymuś i Jędruś – rodzina Sądej. Nasi synkowie w wieku 6 i 4 lat coraz częściej pytali kiedy do naszego domu zawita ktoś jeszcze. My też od dawna pragnęliśmy stworzyć dużą kochającą się rodzinkę. W końcu nadszedł ten upragniony dzień, kiedy pojawiła się wspaniała nowina. Będziemy mieli dzidziusia. Chłopcy bardzo chcieli siostrę, choć tak naprawdę w głębi serca pragnęli, żeby ten mały ktoś po prostu się narodził i był. Choć są mali to jednak ich serca czują więcej niż nam się wydaje. Co wieczór klękają na kolanach modląc się i prosząc Anioła Stróża o to, żeby dzidzia przeżyła.

Czytaj
Amelka8

MALEŃKA AMELKA – SKAZANA NA ŚMIERĆ!!!

Narodziny dziecka to najpiękniejszy czas dla matki. Jednak u nas te chwile radości zostały brutalnie zmienione w strach i bolesną walkę o życie dziecka. Słowa lekarzy: „Pani córeczka urodziła się z wadą serca – tetralogią Fallota oraz z zespołem DiGeorge’a, ma całkowity brak odporności” – zabrzmiały jak wyrok na to bezbronne maleńkie życie. Całkowity brak odporności oznacza, że w każdej chwili moja córeczka może umrzeć! Dane mi szczęście może być zabrane w każdej chwili pozostawiając bezgraniczną pustkę, nicość… Co będzie jutro? Czy przeżyje? Czy jej za chwilę nie stracę? Patrzę na nią jak śpi i jest najcudowniejsza na świecie, kocham ją ponad wszystko i boję się, że za chwilę może jej już nie być…Córeczka ma teraz zaledwie 6 miesięcy. Jedynym ratunkiem dla niej jest przeszczep komórek grasicy na który w Polsce odmówiono refundacji…

Czytaj
kubusm2

MAŁY WIELKI WOJOWNIK – KUBUŚ KONTRA NEUROBLASTOMA

Dnia 10 sierpnia 2016 roku spełniło się Nasze największe marzenie. Na świat przyszedł Nasz długo wyczekiwany i upragniony syn Kubuś. Życie stało się piękniejsze, szczęśliwsze. Kubuś od samego początku jest oczkiem w głowie swoich rodziców oraz całej rodziny. Trudno opisać słowami, jaką radość i miłość nosiliśmy w sercu. Niestety jednak bardzo szybko pojawiły się pierwsze problemy. Kiedy Kubuś miał 2 tygodnie, dały o sobie znać silne bóle brzuszka, wzdęcia, problemy z wypróżnianiem, nieukojony płacz, apatia. Nasz skarb był coraz bardziej smutny, w ogóle się nie uśmiechał. Każdy tłumaczył, że to wszystko przez kolki. Pewnego dnia jednak Kubusia nie dało się uspokoić… widać było, że bardzo cierpi…

Czytaj
AnastasiaBB_

ANASTAZJA WALCZY Z BIAŁACZKĄ!

Anastazja ma 5 lat. Zachorowała w 2014 roku, kiedy miała zaledwie trzy lata, postawiono diagnozę – białaczka mieloblastyczna. Przeprowadzono chemioterapię w ciągu sześciu miesięcy, Anastazja weszła w fazę remisji. Niestety po 8 miesiącach choroba znów wróciła, diagnoza brzmiała – mielodysplazja szpiku (MDS). Dla dalszego leczenia córki, niezbędna była transplantacja szpiku kostnego. Na Ukrainie transplantacji szpiku kostnego nie przeprowadza się. Transplantację zgodzili się przeprowadzić w Polsce, w Bydgoszczy. Wystawiono rachunek na kwotę 112 tysięcy euro. Dla naszej rodziny to ogromna kwota, której nie posiadamy. 

Czytaj
Maksym

MAKSYM – MALEŃKIE ŻYCIE ZAGROŻONE CHOROBĄ DI GEORGE’A – CAŁKOWITYM BRAKIEM ODPORNOŚCI…

Dnia 03.02.2017 urodził się Maksym. W pierwszej minucie uzyskał 8/10 pkt w skali Apgar, w piątej 9/10. W drugiej dobie życia zdiagnozowano u niego wadę serduszka IAA, VSD, ASD, która miała zostać zoperowana, następnie pojawiały się nowe problemy w postaci zespołu Di Geogrge, zakrzepicy w głowie, trudności z oddechem, zakażenia bakteriami… W końcu wykryto całkowity niedobór odporności – co robi z Maksyma czwarte dziecko w Polsce z zespołem Di George’a oraz całkowitym brakiem odporności i grasicy. W dalszych etapach wykryto u niego dzięki biopsji chorobę GvHD, która również stanowi zagrożenie.

Czytaj
gn8

ABY GNIEWKO WIDZIAŁ ŚWIAT…

Gniewko urodził się 04.09.2015 r ma 14 miesięcy jest kochanym, grzecznym i radosnym maluszkiem,który rozwija się z lekkim opóźnieniem lecz z uporem chce dogonić zdrowych kolegów. Już w czasie ciąży usłyszeliśmy: Państwa dziecko będzie żyło z połową serca – z krytyczna wadą siniczną serduszka AVSD,TGA, IZOMERYZM. Gdy Gniewko miał 3 miesiące okazało się, że ma również niedorozwój( zanik) nerwów wzrokowych. Lekarze nie dawali nam szans na to że nasze dziecko będzie widziało. Nie poddaliśmy się, znaleźliśmy klinikę, gdzie od lat leczy się nerw wzrokowy komórkami macierzystymi. Kuracja jest bardzo kosztowna (19,5 tys. dolarów + koszty transportu ), ale jest to dla nas jedyna szansa by nasz synek mógł nam kiedyś powiedzieć:” Dziękuję Mamo i Tato „.

Czytaj
Strona 1 z 2512345...1020...Ostatnia »

Zapisz się do newslettera  Zapisz się do newslettera

Zapisz się i pomagaj dzieciom razem z nami!