Przekaż 1% podatku na pomoc dzieciom
KRS 0000382243

Category Archives: Apele – dzieci

Strona 1 z 2612345...1020...Ostatnia »
Tym1

MALEŃKI TYMUŚ I GUZ MÓZGU WYKRYTY W 8 MIESIĄCU CIĄŻY…

Nasza historia zaczęła się 10 lat temu. Kiedy to bardzo zapragnęliśmy zostać rodzicami. Nie przypuszczaliśmy, że napotkamy takie trudności. Usłyszałam od lekarza, że naturalnie nigdy nie zajdę w ciążę. Po dwóch inseminacjach i trzech transferach in vitro wydawało się, że nie dane mi będzie zostać mamą. A jednak jakiś cudem na teście pojawiły się dwie kreski. Byliśmy najszczęśliwszymi ludźmi na ziemi. Ciąża przebiegała prawidłowo. Tymuś pięknie sobie rósł. Aż nadszedł 7 grudnia. Na rutynowym badaniu lekarz powiedział, że widzi zmianę w główce u naszego synka na 17 mm. Szok i niedowierzanie. Nastały dla nas ciężkie chwile. 

Czytaj
????????????????

PAWEŁEK – PILNA OPERACJA GUZA MÓZGU! MAMY TYLKO KILKA TYGODNI…

Na to, co nas spotkało, nie można być przygotowanym. To największy ból, który rozrywa serce i nie opiszą tego żadne słowa. Można być silnym mężczyzną, ale tych łez nie da się opanować… Każdą chwilę z moim synkiem pamiętam jak dziś: byłem przy jego narodzinach, trwałem przy łóżeczku gdy spał, tuliłem gdy płakał, uczyłem pierwszych kroczków, starałem się być zawsze blisko, aby go chronić, a teraz czuję największą bezradność i rozpacz, jaką może czuć tata wobec swojego synka, bo wiem, że jego życie może być zabrane na zawsze… wiem, że moje dziecko ma RAKa…

Czytaj
Kacper0

MOYA MOYA – JEDNA Z NAJRZADSZYCH CHORÓB… PRÓBUJE MI ODEBRAĆ SYNKA NA ZAWSZE…

Narodziny Kacperka były dla mnie jednym z najcudowniejszych momentów mojego życia. Cudowne niebieskie oczęta, różowe usteczka i maleńkie rączki zaciśnięte w piąstki. Pierwsze kroki… niewyraźne „ mama”… Kacperek właśnie skończył roczek. Co to za łobuziak? Odważne spojrzenie, wszędzie go pełno i na pewno zostanie strażakiem. Tak. Kacper chce być strażakiem. Wspaniały dzieciak z masą energii i miłości do świata. Cóż więcej potrzeba do szczęścia? Nic. Przynajmniej tak mi si ę wydawało… Co było pierwsze? Bóle głowy. Coraz częstsze, coraz mocniejsze, trwające dwa długie lata. Dziesiątki wizyt lekarskich i uspokajające słowa, że to minie, tylko w sercu pozostawał dziwny niepokój, że to nie koniec, że to dopiero początek.

Czytaj
Domi111123

STRACIŁ MAMUSIĘ, CUDEM PRZEŻYŁ I BARDZO POTRZEBUJE POMOCY…

Dominik urodził się 10 października 2014r. Był zdrowym szczęśliwym dzieckiem miał kochającą rodzinę, jednakże jego życie zmieniło się diametralnie, w dniu 12.04.2016r. Dominik trafił do szpitala w wyniku wypadku, w którym ciężarówka staranowała samochód, którym jechał on z mamą. W wyniku Dominik stracił Matkę oraz poniósł rozległe obrażenia wielonarządowe. Walka o zdrowie Dominika jest długa i ciężka. Po wypadku został przetransportowany helikopterem do szpitala w Gdańsku, tam przeszedł operacje usunięcia krwiaka głowy. Po operacji lekarze w Gdańsku zadecydowali, że istnieje konieczność skorzystania z zespołu specjalistów szczecińskiego szpitala „Szczecin Zdroje”, w celu ratowania życia Dominika. 

Czytaj
Kubus30

POMOC DLA KUBUSIA W WALCE Z GUZEM MÓZGU…

10 czerwca 2016 r. urodził się nasz synek Kubuś. Był zdrowy, dostał 10 punktów w skali Apgar. Cała rodzina była szczęśliwa i cieszyła się, że dobrze się rozwija, aż do 15 listopada 2016 r., kiedy z powodu oczopląsu trafił do szpitala w Starogardzie Gdańskim. Wykonano mu USG główki, które wskazało na podejrzenie procesu rozrostowego OUN. Następnego dnia skierowano go do Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku. W szpitalu wykonano badanie rezonansem magnetycznym. Wynik to guz o wymiarach 58 x 40 x 33 mm.

 

Czytaj
Gabryś (1)1

GABRYŚ WALCZY Z RAKIEM MÓZGU! PROSZĘ O POMOC…

Gabryś to radosny i uśmiechnięty 20-miesięczny chłopczyk, który wcześniej nie chorował, rozwijał się tak, jak jego rówieśnicy, bawił się, biegał i cieszył się z każdego dnia swego dzieciństwa. Nasz koszmar zaczął się 30 marca 2017, kiedy Gabryś trafił do szpitala z zaburzeniami równowagi, sennością, zaburzeniami chodu, drżeniem prawej ręki i lewostronnym niedowładem. W szeregu wielu badań min. tomografu głowy, punkcji oraz rezonansie kontrastowym i biopsji został wykryty nowotwór mózgu i innych części centralnego układu nerwowego (gwiaździak włosowatokomórkowy).

Czytaj
Dariusz9

RAZEM MOŻEMY STWORZYĆ CUD – URATOWAĆ ŻYCIE DARKA – WALCZY Z GUZEM MÓZGU…

Od zawsze kochał autobusy, praca jako kierowca było Darka ogromnym marzeniem. Nie wyobrażał sobie, że w życiu mógłby robić coś innego, dlatego chciał jeździć autobusem i gdy udało mu się spełnić swoje marzenie, choroba brutalnie mu je odebrana…Glejak wygrywa bitwę ale nie wygra wojny. Od zawsze kochał autobusy, praca jako kierowca było Darka ogromnym marzeniem. Nie wyobraża sobie, że w życiu mógłby robić coś innego, dlatego chciał jeździć autobusem i gdy udało mu się spełnić swoje marzenie, choroba brutalnie mu je odebrana…

Czytaj
olI99

POMÓŻCIE NAM URATOWAĆ ŻYCIE KOCHANEGO DZIECKA…

Oliwierek ma 5 lat, jest miłością naszego życia, sensem istnienia…. od dwóch lat toczy walkę ze śmiertelnym wrogiem – Neuroblastomą 3 stopnia. Kiedy zachorował nie rozumiał jeszcze dlaczego dom i plac zabaw musiał zamienić na szpitalne mury. Oliwierek zadaje coraz więcej trudnych pytań: „ kiedy będę zdrowy?”, „dlaczego mam robaka w brzuchu?”. Łza się kręci w oku kiedy słyszymy takie pytania. Nie chcemy mu pokazywać naszej bezsilności, uśmiechamy się dla niego i wierzymy, że nasz syn będzie zdrowy, choć każdy dzień to lęk i strach co będzie dalej, boimy się, że choroba nam go zabierze i naszego synka już nie będzie…

Czytaj
Janina1

MAMUSIU NIE OPUSZCZAJ NAS

Nasza mamusia Jasia-najukochańsza mamusia na świecie. Wychowuje nas sama poświęciła nam całe swoje życie. Najmłodszy nasz braciszek ma 11 lat, Kasia wkrótce skończy 18. Życie nas nigdy nie rozpieszczało , straciliśmy też tatę ale mamusia za wszelką cenę starała nam się to wynagrodzić żyliśmy sobie w miarę spokojnie do czasu. Jakieś trzy miesiące temu zawalił nam się cały świat wtedy myśleliśmy że nic już gorszego nie może nam się przytrafić , jakże bardzo się myliliśmy. Dowiedzieliśmy się że mamusia ma nowotwór złośliwy jamy ustnej ,ale ona taka silna mówiła że będzie walczyła ,że się nie podda ,że wyzdrowieje dla nas.

Czytaj
agata2

MAMUSIU PROSZĘ, ZOSTAŃ ZE MNĄ…

Cześć, nazywam się Agata. Gdybym napisała, że do tej pory żyłam całkowicie normalnie, byłoby to nadużyciem. Od ponad dwóch lat nic nie jest normalne. Przedtem samodzielnie wychowywałam Zosię, teraz już prawie 6-letnią, pracowałam, spotykałam się z przyjaciółmi. Przyszedł jednak czas wyczerpania, niekończących się infekcji, braku cierpliwości. Po kilku miesiącach diagnoza: chłoniak limfoblastyczny T-komórkowy, stadium IV. Nie miałam szans na chemię na oddziale dziennym. Każdy cykl, a było ich w sumie 6, to minimum 6-tygodniowy pobyt w szpitalu. Nie mogłam być przy Zosi tak jak do tej pory. To było najbardziej bolesne.

Czytaj
olii800

MARZENIE O NAJWSPANIALSZYM DNIU… KIEDY OLIWKA WYGRA ŻYCIE… I ŚWIAT DZIECIŃSTWA…

świat ludzkiego cierpienia przyzywa niejako bez ustanku inny świat – świat ludzkiej miłości” Jan Paweł II. Nie pomyliłam się czyniąc słowa Jana Pawła II mottem bloga, który prowadziłam, kiedy moja córeczka – Oliwia zachorowała na raka. Miała wówczas 17 miesięcy i guza w klatce piersiowej wielkości pięści dorosłego człowieka.  Był tak duży, że ucisnął rdzeń powodując niedowład nóg.  Trafiłyśmy na onkologię. Rozpoczęto leczenie. Zaczęła się bitwa o życie – hektolitry chemii, niezliczona ilość skutków ubocznych i powikłań,  kilkanaście transfuzji krwi, miesiące spędzone w izolatce.  Nasz przeciwnik – neuroblastoma IV stopnia – był wyjątkowo waleczny i złośliwy. Po kilku miesiącach leczenia okazało się, że jest odporny na chemię i nie zmniejszył się nawet o milimetr, do tego ujawniono kolejny guz. Lekarze nie kryli, że Oliwia ma niewielkie szanse na wyjście z choroby.

Czytaj
lili

ŚLICZNA MALEŃKA LILKA I GUZ MÓZGU

Lilka jest naszym czwartym dzieckiem, ale pierwszą córką. Do tej pory rodzili się nam sami synowie – Leon, Ignaś i Stefek. Nasza dziewczynka urodziła się pod koniec marca 2016, a już na początku sierpnia tego samego roku zdiagnozowano u niej guza mózgu – glejaka skrzyżowania nerwów wzrokowych. Nowotwór, jak mówią nas lekarze, ma niski stopień złośliwości, ale ponieważ jest dużych rozmiarów (7 x 4,8 x 4,8 cm) uciska mocno na nerwy wzrokowe upośledzając przede wszystkim wzrok Lilki. Lokalizacja guza powoduje także problemy z jedzeniem i przybieraniem na wadze (Lila często wymiotuje, nie odczuwa głodu, ma znikomy odruch ssania, dlatego wspomagamy ją karmieniem przez sondę), wolniejszym rozwojem motorycznym i logopedycznym a w przyszłości może także powodować zaburzenia gospodarki hormonalnej.

Czytaj
sz000

URATUJMY ŻYCIE SZYMKA – LEK OSTATNIEJ SZANSY!

„Przykro mi, ale Państwa syn ma na lewym nadnerczu 12-centymetrowy guz”. Następnych słów lekarza, wypowiedzianych tamtej nocy, nie pamiętamy. Guz. 12 centymetrów. Nasz syn, nasz jedyny, nasz wyczekany, nasz maleńki synek… Słowa odbijały się od pustych szpitalnych ścian i mieszały się ze łzami. Kolejne dni były pełne niedowierzania, a nasze życie wywróciło się do góry nogami. U Szymka zdiagnozowano jeden z najzłośliwszych nowotworów wieku dziecięcego – Neuroblastoma IV stopnia z przerzutami do kości, szpiku, węzłów chłonnych i klatki piersiowej…

Czytaj
Monika236

MONIKA – URATOWAĆ SIEBIE, BY MÓC RATOWAĆ INNYCH

Wszystko zaczęło się, gdy Monika chodziła do 6 klasy podstawówki. Była wtedy żywiołową, radosną dziewczyną, zdolną uczennicą i ambitną lekkoatletką z klasy sportowej. Głodna życia i rywalizacji, potrafiła wygrać bieg z najlepszymi a błyskotliwością zbijała z tropu największego mądralę. Jednak pewnego kwietniowego dnia 2007 roku – zdarzyło się to, czego nikt się nie spodziewał. Gdy rankiem Monika wzięła tabletkę na ból gardła, poczuła w buzi krew. Nie było to zwykłe krwawienie. Z języka trysnęła gwałtowna czerwona fontanna, której długo nie można było zatamować. Dopiero po dwóch godzinach udało się opanować krwotok i Monika z mamą pojechała do najbliższego szpitala. Na oddziale laryngologii lekarze uznali, że przyczyną krwawienia był wyczuwalny guzek w języku i postanowili usunąć go w znieczuleniu miejscowym.

Czytaj
Amelia89

AMELKA I JEJ WALKA O ŻYCIE

Czy potrafisz sobie wyobrazić, że Twoje malutkie, ukochane dzieciątko umiera? My niestety potrafimy, już raz przez to przeszliśmy. W 2012 roku oczekiwaliśmy naszej pierwszej córeczki, ale los nie był dla nas łaskawy. Odklejenie łożyska w 29 tygodniu ciąży, cesarskie cięcie, malutka Oleńka przyszła na świat dużo za szybko, nie miała szans. Przeżyła tylko dwa dni. Rozpacz i niedowierzanie, niesamowity ból. Ból fizyczny to przy tym błahostka. Ktoś, kto nie doświadczył straty dziecka nie jest nawet w stanie sobie tego wyobrazić. Zamiast cieszyć się dzieckiem, wybierać dla malutkiej łóżeczko i wózek musieliśmy wybrać nagrobek. Nasze życie w jednej chwili zawaliło się. Bardzo ciężko było nam się pozbierać.

Czytaj
METADATA-START

PILNA OPERACJA – RATUNKIEM ŻYCIA NASZEJ WIKUSI!

Czym jest szczęście? – to każda chwila, kiedy Twoje dziecko nie płacze z bólu i nie musisz bać się, że za chwilę je stracisz…, bo gdy dowiadujesz się, że Twoja maleńka córeczka ma NOWOTWÓR, który jest tak wielkim zagrożeniem, że może w każdej chwili odebrać jej życie, to czujesz, ze już nic Ci nie pozostało… tak bardzo boisz się pustki, której nic na Świecie nie wypełni… Nasza kochana córeczka Wikusia ma aktualnie 2 latka i 6 miesięcy. W sierpniu 2015 roku zdiagnozowano u niej neuroblastomę III stopnia z wnikaniem do kanału kręgowego. Wikusia miała wtedy 10 m-cy.

Czytaj
Alan2

”TRZY RZECZY ZOSTAŁY Z RAJU – GWIAZDY, KWIATY I OCZY DZIECKA”… URATOWAĆ ŻYCIE SYNKA…

Oczka naszego drugiego dziecka zobaczyliśmy 19 lipca 2014 roku. Był to Alanek, zdrowy chłopczyk, dostał 10 punktów w skali Apgar, ważył 4230 g. Rozwijał się prawidłowo, nowe umiejętności zdobywał nieco szybciej niż jego rówieśnicy. Nie chorował na żadne przewlekłe choroby, zapalenia oskrzeli, płuc itp.. Jeśli już, to zdarzały się bardzo rzadko jakieś lekkie przeziębienia. Do grudnia tego roku tylko raz przyjmował antybiotyk. Pełny energii, żywy chłopiec, w marcu miał pójść do przedszkola. Jednym słowem nic nie wskazywało na to, że może być na cokolwiek chory… aż do dnia rutynowych badań, jakie co roku o tej porze robimy chłopcom.

Czytaj
215488_397216517006435_1815186265_n(2)

OLIWIER JUŻ NIE JEDEN RAZ WALCZYŁ O ŻYCIE. PRZED NAMI NAJWAŻNIEJSZA BITWA. NASZ MAŁY-WIELKI GULWIER

Każda mama, jeszcze będąc w ciąży marzy o tym, że po porodzie jak najprędzej opuści szpital z różowym, pulchnym niemowlakiem w ramionach. Że będzie karmiła, przewijała, kochała. Nam pozostało tylko to ostatnie. Przez długie tygodnie mogliśmy naszego synka tylko kochać. Oluś urodził się 12 tygodni przed wyznaczonym terminem, ważąc mniej, niż torebka cukru-zaledwie 870 gram. Jego stan był bardzo ciężki, w szpitalu spędził 99 dni, walcząc z powikłaniami spowodowanymi tak wczesnymi narodzinami. Wylewy dokomorowe III stopnia, ciężka postać dysplazji oskrzelowo-płucnej, cechy wzmożonego ciśnienia płucnego, niedokrwistość wcześniaków-to tylko niektóre z problemów, które dotknęły naszego maleńkiego synka.

Czytaj
mm1

ABY MALEŃKIE SERDUSZKO MIŁOSZKA NIE PRZESTAŁO BIĆ…

Cześć ! Jestem Miłosz Szymon Żmitro- urodziłem się 17 stycznia 2017 roku w Gdańsku z wagą 3450 g i mierzyłem 54 cm . Urodziłem się ze złożoną wadą- sercem jednokomorowym znajdującym się po prawej stronie oraz szeregiem wad wrodzonych towarzyszącym tej wadzie. Obecnie mieszkam w Gietrzwałdzie wraz z rodzicami, psem Mańkiem i swoim aniołkowym rodzeństwem Hanią i Szymonkiem. Ale zacznijmy od początku…

Czytaj
t111

TYMUSIOWA MODLITWA O ŻYCIE

„Cierpienie powołuje nas do jeszcze większej miłości”. Jakże bliskie stały się nam te słowa w obliczu choroby i cierpienia ukochanego synka. Tymuś to żywe srebro, ale jego wesołe i beztroskie dzieciństwo skończyło się już półtora roku temu. To wtedy zaczął borykać się z nawracającymi infekcjami ucha, które wywoływały u niego ból i łzy a w nas narastające poczucie bezradności. Nasz świat zaczął się kręcić wokół wizyt lekarskich, kolejnych terapii i zabiegów, które nie przynosiły oczekiwanych rezultatów. Wreszcie postępujący niedosłuch zmusił lekarzy do rozpoczęcia pogłębionej diagnostyki.

Czytaj
mp0

BŁAGAM NIE POZWÓLCIE UMRZEĆ MOJEMU DZIECKU!

Błagamy pomóżcie nam uratować naszego synka on walczy już 6 lat i się nie poddaje! My tez nie możemy !
Musimy uzbierać do czwartku 35 000 euro aby nasz synek był zoperowany w Niemczech inaczej ani nie ma szansy na żadne leczenie ani nawet na powrót do domu aby być z ludźmi, którzy go tak kochają i których on kocha ponad życie!!!! Proszę nie pozwólcie mu umrzeć w Niemczech samemu!!!! Historia choroby Macka, który właśnie skończył 9 lat jest długa a jego walka oto żeby być zdrowym przepełniona bólem ale i ciągła nadzieja, ze będzie dobrze ! Każdy jego dobry dzień bez bólu głowy czy ataków padaczkowych to szczęście dla nas i powtarzane w kółko słowa – Będzie dobrze!! 

Czytaj
Dawidek01

USŁYSZEĆ BICIE MALEŃKIEGO SERDUSZKA…

Ponad 330 000 złotych – tyle jest warte życie naszego syna, zaraz po tym jak zostanie mu ono podarowane. Na razie Dawid jest bezpieczny, po przyjściu na świat będzie musiał stoczyć swoją pierwszą i najważniejszą walkę – walkę o życie. Ta niewyobrażalnie wysoka kwota pieniędzy to koszt porodu oraz pierwszego etapu operacyjnego w jednym z najlepszych ośrodków kardiochirurgicznych na świecie. Tam Dawid będzie miał największą szansę na wygraną walkę o życie, po tym jak los obdarował go tylko połową serduszka. I o tę połowę będziemy musieli walczyć, by mógł żyć. Niestety bez zebranych środków na operację możemy to starcie przegrać. 

Czytaj
mi990

MICHALINKA NASZ MAŁY MOTYLEK W SKÓRZE Z CIERPIENIA

Michalinka urodziła się 18.11.2015r, z bardzo rzadką chorobą genetyczną skóry EB (Epidermolysis Bullosa) – Pęcherzowe oddzielanie się naskórka. Choroba ta występuje 1: 50.000 tys. urodzeń. EB to grupa genetycznie uwarunkowanych chorób pęcherzowych skóry charakteryzujących się powstawaniem pęcherzy samoistnie, lub po niewielkim urazie mechanicznym. Choroba jest wynikiem uszkodzonego genu, odpowiadającego za produkcję kolagenu, czego skutkiem jest nieprawidłowe połączenie się naskórka ze skórą właściwą – stąd też skóra dzieci chorych na EB jest tak delikatna i wrażliwa. Tworzenie się pęcherzy, blizn w okolicach palców dłoni i stóp prowadzi do ich przykurczów i zrostów. Pęcherze pojawiają się nie tylko na zewnątrz ciała, ale także wewnątrz powodując nadżerki, blizny, zrosty prowadzące do przewężeń także w obrębie przewodu pokarmowego, dróg moczowych i płuc.

Czytaj
am1

AMELKA – MALEŃKA WOJOWNICZKA O WŁASNE ŻYCIE

Amelka – gdy urodziła się nagle 3 miesiące przed czasem, jako maleńka 1080 gramowa kruszynka, od razu musiała stać się dzielną wojowniczką o własne życie. Jej historia opisana powyżej, to historia przeplatana lękiem, bezradnością i drżeniem o życie naszej Calineczki i radością z tego, że jest, że wygrywa z pomocą lekarzy kolejne bitwy o życie i sprawność. Ponad półtora roku temu, kiedy po ponad trzech długich miesiącach spędzonych na Oddziale Intensywnej Terapii Noworodka, przy inkubatorze w którym leżała Amelka, w końcu zabieraliśmy ją do domu, pełni radości z tego że żyje, że jest  i jednocześnie przejęci tym, że o to mamy w ramionach dwu kilogramowy nasz największy Skarb…

Czytaj
story_2338_147938726500

POMOC DLA LILUSI W WALCE Z AGS…

Lilusia ma 2 latka, a jej rozwój zatrzymał się na poziomie 6-go miesiąca. Sztywne nogi, napięte ręce i zaciśnięte piąstki nie pozwalają jej siedzieć. Przez wiotką szyję nie może utrzymać głowy w pionie. Do tego dochodzą problemy skórne – sączące się rany na całym ciele. Lekarze załamują ręce. My nie chcemy się poddać, dlatego prosimy o Twoją pomoc. Gdy Lilusia miała niecały rok zaczęliśmy się niepokoić, że jeszcze nie siedzi, nie robi „papa”, jest bardzo cicha. Wielokrotnie mówiliśmy o swoich obawach trzem różnym pediatrom, ale ci twierdzili, że na wszystko przyjdzie czas, każde dziecko rozwija się w swoim tempie i mamy się nie martwić.

Czytaj
Gabrysta100

CIOS W SERCE MAMY – DIAGNOZA – WYROKIEM NA UKOCHANĄ CÓRECZKĘ…

Nasza ukochana wymarzona córeczka . Iskierka! Brązowe piękne oczka … zawsze zawadiacki uśmiech na twarzy i potok słodkich słów …, niezmierzona miłość do młodszej siostry … tak to właśnie Gabrysia… Nasz Skarb, Nasza księżniczka, Nasza gaduła. Bez niej nie ma nic!! Ukochana i jakże chora. My rodzice Prosimy o Pomoc. Gabrysia choruje na jamistość rdzenia (syringomielia rdzenia) ma również skoliozę kręgosłupa , opóźniony wiek kostny. Nasza córeczka ma również zaburzone hormony tarczycy,a w okresie niemowlęcym wykryto także szmery na serduszku.

Czytaj
Fil00

FILIPEK I BARDZO TRUDNA WALKA Z NOWOTWOREM NEUROBLASTOMA

Filipek urodził się 01.05.2016 r. Zaraz po urodzeniu u niego wykryto zmiany guzowate w okolicy nadnercza lewego. Dnia 20-07-2016 odbyła się operacja -resekcja guza lewego nadnercza, wycięcie pakietu węzłów chłonnych okolicy ogona trzustki. Guz poszedł do badania histopatologicznego -wyszła neurobloblastoma, N-MYC ujemny. Mimo,że przerzuty w wątroby były, przyjęto postawę wyczekującą i obserwację. W kolejnych wykonanych badaniach scyntygraficznych dnia 14.12.2016 wykonanych w Warszawie stwierdzono mnogie ogniska nieprawidłowego intensywnego gromadzenia znacznika w obrębie prawej wątroby. 

Czytaj
d2

GUZ MÓZGU W GŁÓWCE KUBUSIA – WALKA Z CZASEM O ŻYCIE SYNKA…

Czasem tak myślę, że tego cierpienia nie jestem w stanie przeżyć… Gdy trwam przy jego łóżeczku i widzę bladziutką twarzyczkę, łzy i niespokojny sen, czuję jak moje serce ściska się w niewyobrażalnym bólu, a strugi łez ciekną mi po policzku bez opamiętania… Noc, głęboka cisza, synek śpi, ale dla mnie już nigdy nie będzie spokoju nocnej ciszy, ja cały czas słyszę te słowa, które jakby ktoś ostrzem wyrył w moim sercu „pani synek ma guza mózgu…” – tykającą bombę w główce, która w każdej chwili może mi go zabrać… Modlę się z całych sił, aby nie była to prawda, wsłuchuję się w jego oddech i błagam, aby pozostał na zawsze…

Czytaj
Helenka8

NASZA NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆ I STRACH O JEJ ŻYCIE… HELENKA I MALEŃKIE CHORE SERDUSZKO…

Kochani, przedstawiam Wam moją księżniczkę: Helenka Wańka. Najpiękniejsza dziewczynka jaką w życiu widziałam. Najpiękniejsza bo moja! W pierwszą rocznicę ślubu pojechaliśmy z mężem w wymarzoną podróż. Wróciliśmy już nie sami. Wróciliśmy już w trójkę. Radość była ogromna bo ogromnie pragnęliśmy dziecka. Gdy dowiedzieliśmy się, że będzie dziewczynka spełniło się nasze kolejne marzenie. Mieliśmy już pewność, że będzie to Helenka. Niezaburzony spokój i radość trwały do połowy ciąży, bo wtedy dowiedzieliśmy się o wadzie serduszka. Złożona wada serca zagrażająca życiu – tetralogia Fallota. Już wtedy wylałam morze łez.

Czytaj
Tomus_

NOWOTWÓR W OCZKU CHCE MI ODEBRAĆ SYNKA…

Jestem mamą ukochanego synka – Tomuś jest moim małym skarbem, który mimo swojego młodego wieku doświadczył już wiele bólu. Cierpi na rzadką chorobę – NOWOTWÓR OCZKA – retinoblastoma czyli SIATKÓWCZAK. Jest to bardzo złośliwa odmiana raka. Mimo 5 cyklów chemii ogólnej, 3 chemii dotętniczych, wielu narkoz, niezliczonej liczby nakłuć, rak nie daje za wygraną i cały czas atakuje jego piękne oczko i zagraża jego życiu.  Mój synek dodatkowo ma anomalię  naczyniową , która występuje tylko u 5% ludzi na Świecie. Lekarze nie potrafią sobie z nią poradzić – problem jest z właściwym podaniem leku. Jedynym ratunkiem dla Tomusia jest wyjazd do USA do dr Abramsona, który dał nam nadzieję i to nie małą, bo aż 90% szans na wyleczenie mojego małego mężczyzny.

Czytaj
Strona 1 z 2612345...1020...Ostatnia »

Zapisz się do newslettera  Zapisz się do newslettera

Zapisz się i pomagaj dzieciom razem z nami!

Polub nas na Facebooku