WALCZĘ Z GUZEM MÓZGU, JESTEM MĘŻEM I TATĄ DWÓJKI SYNÓW, MAM DLA KOGO ŻYĆ!

Nie ma takich słów, które wyrażą ból tego co się stało: mimo długiej walki Krystian odszedł. Pozostanie na zawsze w sercach tych, którzy go tak bardzo kochają. Dziękujemy wszystkim za pomoc w jego leczeniu.
Historia Krystiana:
Guz na pniu mózgu-SZOK!
Jak to możliwe? Silny, sprawny i aktywny sportowo. Jestem mężem i tatą dwójki synów, którzy są dla mnie miłością życia.
Diagnoza, rokowania oraz brak możliwości wykonania operacji w Polsce ścięła nas z nóg. Obecnie jedyne, możliwe leczenie w Polsce to chemio- i radioterapia, ale to tylko przedłuży mi życie na kilka miesięcy.
NIE! NIEMOŻLIWE! BĘDĘ WALCZYĆ! MAM DLA KOGO ŻYĆ!!
Będziemy szukać pomocy wszędzie, gdzie to tylko możliwe, również za granicą.

