DIAGNOZA KTÓRA ZMIENIŁA NASZ ŚWIAT W BÓL I ROZPACZ – GUZ MÓZGU U NASZEJ JULECZKI

AKTUALIZACJA 01.2026
Julka zakończyła leczenie onkologiczne – chemioterapię, radioterapię oraz chemię podtrzymującą. Był to niezwykle trudny czas dla niej i całej naszej rodziny. Choć główny przeciwnik został pokonany, życie po leczeniu wciąż jest codzienną walką z jego konsekwencjami.
Każdy dzień to intensywna rehabilitacja, zmaganie się z wybiórczością pokarmową, codzienne podawanie hormonu wzrostu oraz trudny powrót do funkcjonowania w społeczeństwie i w szkole. Julka posiada orzeczenie o niepełnosprawności oraz orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego. Jej codzienność nadal wypełniają wizyty u specjalistów, liczne badania kontrolne oraz niepewność jutra.
Mimo wielu trudności Julka pozostaje pogodna, pełna ciepła i bezinteresownej miłości do innych. Niestety życie po raz kolejny wystawia ją na ciężką próbę — tym razem związaną z chorobą nowotworową jej taty, Radka. Julka, która sama przeszła bardzo trudną drogę leczenia onkologicznego, dziś z całych sił wspiera swojego tatę w tej walce. W tym czasie szczególnie potrzebuje wsparcia — dobrego słowa, modlitwy oraz pomocy finansowej na dalszą rehabilitację fizyczną i psychiczną. Pamiętajcie o Niej w swoich rozliczeniach rocznych podatku – 1,5 % a tyle uśmiechu
HISTORIA JULII:
Zaczęło się niewinnie… objawy najpierw grypopodobne, osłabienie oraz sporadyczne poranne wymioty. Lekarze odsyłali nas w teleporadach z diagnozą problemów żołądkowych, ale jako matka czułam ogromny niepokój. Mimo, iż podstawowe wyniki oraz obraz badania usg brzuszka nie wykazywały nieprawidłowości , wymioty nasiliły się. Tym razem pediatra posłuchał moich obaw i ze skierowaniem PILNYM udaliśmy się na oddział pediatryczny do szpitala w Poznaniu.
Diagnoza była natychmiast – 19 sierpnia 2020 świat się zatrzymał. Kiedy Pani doktor poprosiła mnie do gabinetu miałam wrażenie , że to przecież pomyłka, że nie mówi o mojej Juleczce , że to niemożliwe. Świat runął a dookoła jakby zapanowała ciemność, serca zamarły. Nasza ISKIERKA, którą kochamy ponad wszystko ma NOWOTWÓR MÓZGU- góz IV komory z widocznym już wodogłowiem. Też dzień wprowadził nasze dziecko i naszą rodzinę w świat bólu i rozpaczy, w świat ogromnego strachu o zdrowie i życie naszej Julki.
W ciągu kilku dni byliśmy już w Warszawie w Centrum Zdrowia Dziecka. Lekarze podjęli decyzję o PILNEJ operacji. Guz był ogromny, blokował przepływ płynu rdzeniowo mózgowego powodując silne wodogłowie.
Rozmowa z neurochirurgiem, który uprzedził o wszystkich ryzykach, możliwych komplikacjach, o tym, co czeka nas po operacji wzbudziła ogromne przerażenie i paniczny strach. Operacja trwała 6 godzin, choć czekając miało się wrażenie, że to wieczność. Widok córki na OIOMIe podłączonej pod respirator i te wszystkie inne maszyny rozerwał moje serce na milion kawałków.
Choć za kilka godzin ogromna radość z tego , że żyje, mówi, porusza się. Niestety po operacji przez długi czas utrzymują się problemy ze wzrokiem, z utrzymaniem równowagi, z chodzeniem. Niedowład prawej ręki i nóżki utrudnia codzienne normalne funkcjonowanie. Julka wymaga codziennej intensywnej rehabilitacji.
Zaledwie kilka dni po operacji neurochirurgicznej trafiliśmy na oddział onkologiczny. Wszystko zmieniło się nieodwracalnie i na zawsze. Rozpoczęliśmy walkę o życie i zdrowie naszej Juleczki.
Do tej pory Julka przeszła cztery cykle chemioterapii. Znosiła je bardzo źle. Po każdym cyklu wracaliśmy na powikłania… kilkanaście razy przetaczaną krew. Niestety podczas leczenia okazało się, że Julka ma alergię na płytki krwi, gdzie bardzo często wyniki były tak tragicznie złe, że płytki musiały być mimo tej alergii przetoczone. Często kończyło się to wstrząsem i kolejnymi powikłaniami co dodatkowo osłabiało i tak już słaby jej organizm. Od miesiąca Julka przebywa w szpitalu i przechodzi cykl radioterapii. Dalsze leczenie zaplanowane jest już na kolejny rok…kolejne chemię…kolejne kroplówki…kolejne badania i pobyty w szpitalu…
Prosimy Was o wsparcie finansowe ale przede wszystkim też o szczerą i głęboką modlitwę. Z Waszą pomocą trudna drogą, którą Julka ma do pokonania w powrocie do w miarę normalnego życia i do zdrowia stanie się o wiele prostsza. Z całego serducha dziękujemy.
Fundacja Pomocy Dzieciom i Osobom Chorym Kawałek Nieba
31 1090 2835 0000 0001 2173 1374
Przekaż 1,5% podatku



