KUBUŚ WALCZY Z NOWOTWOREM…
Nasz ukochany, jedyny synek Kubuś był zdrowym, wspaniałym, odważnym, rezolutnym dzieckiem, naszym największym skarbem i radością naszego życia. Miał kręcące się blond włoski, był ślicznym chłopczykiem. 2-go sierpnia 2017 roku-dzień przed swoimi trzecimi urodzinami Kubuś źle się poczuł, byliśmy pewni, że to zwykłe wzdęcie brzuszka, ale pojechaliśmy do lekarza rodzinnego. Naszą doktor coś zaniepokoiło, dała więc skierowanie do szpitala. Tam wykonano mu badanie usg i rentgen. Okazało się, że ma guza w jamie brzusznej. Dla nas jako rodziców to był straszny szok, niedowierzanie.