Pod koniec kwietnia zostałem uderzony na treningu boksu w tył głowy. Od tamtej pory miałem nasilone bóle głowy i ogólnie nie czułem się najlepiej, dlatego 16 maja zgłosiłem się na SOR. Po wykonaniu tomografu okazało się że bóle nie były związane z uderzeniem tylko z guzem mózgu. Zostałem w trybie pilnym przyjęty na oddział neurochirurgii w szpitalu na ulicy Banacha w Warszawie. Po wykonaniu rezonansu magnetycznego 17 maja okazało się że jest to guz móżdżku ok 3,5 cm. 20 maja przeszedłem chirurgiczne usunięcie guza. Udało się go usunąć w całości. Po badaniu histopatologicznym okazało się że jest to Medulloblastoma, a po badaniach molekularnych wyszło że jest to „grupa 4”.
Po operacji miałem oczopląs, zaburzenia równowagi i problemy z mówieniem. W czasie rekonwalescencji odbyłem 3 tygodnie rehabilitacji ruchowej, dzięki czemu już dużo lepiej chodzę. Z mówieniem mam jeszcze lekki problem ale już jest dużo lepiej.
7 sierpnia rozpocząłem naświetlanie protonami w Krakowie. Planowane jest około 6 tygodni leczenia, a następnie po 6 tygodniach przerwy mam zacząć chemioterapię w Warszawie, jednak jest dożylna i obawiam się że nie będzie ona w 100 procentach skuteczna ze względu na barierę krew-mózg, dlatego chciałbym się udać na dalsze leczenie za granicę.

Fundacja Pomocy Dzieciom i Osobom Chorym Kawałek Nieba
31 1090 2835 0000 0001 2173 1374
Przekaż 1,5% podatku