Jestem 43 letnim ojcem trójki chłopców. Od zawsze ciężko pracowałem . Ósmego sierpnia 2015 roku zabrałem żonę z dziećmi na dwudniowy wyjazd nad wodę do Rucianej Nidy, kiedy dotarliśmy na miejsce po około dwóch godzinach stało się to co przewróciło nasze życie do góry nogami. W zabawie z dziećmi w wodzie zanurkowałem i uderzyłem w coś głową. Kiedy zostałem wyciągnięty z wody nieprzytomny z zakrwawioną głową, zobaczyłem tłum ludzi i sanitariuszy. Nie czułem rąk i nóg. Helikopterem przetransportowano mnie do Białegostoku.
Po wielogodzinnej operacji okazało się, że mam uszkodzony kręgosłup w odcinku C4, C5 i C6. Ręce bezwładne, a nogi sparaliżowane. Po wybudzeniu ze śpiączki farmakologicznej zaczęło docierać do mnie jaka tragedia się stała. Rehabilitacja, którą przeszedłem w Konstancinie Jeziornej bardzo mi pomogła i dostrzegłem nadzieję na to, że jeszcze kiedyś stanę na nogi o własnych siłach.
Obecnie sytuacja mojej rodziny jest bardzo trudna. Uczę się chodzić przy balkoniku i ćwiczy mnie żona w domu i jestem w coraz lepszej kondycji. Na prywatną rehabilitację zwyczajnie mnie nie stać.
PROSZĘ, POMÓŻCIE MI ZEBRAĆ ŚRODKI NA LECZENIE I REHABILITACJĘ, BO WIEM ŻE TO DA MI SZANSĘ NA SAMODZIELNĄ EGZYSTĘCJĘ. To jest długa droga, ale nie poddam się, dla żony i moich dzieci.
Za każdy dar serca, co da nam nadzieję na lepsze jutro DZIĘKUJĘ PIĘKNIE WRAZ Z RODZINĄ!
Jachymowski Janusz.
Pomóc można dokonując wpłaty na konto:
Fundacja Pomocy Dzieciom i Osobom Chorym Kawałek Nieba
31 1090 2835 0000 0001 2173 1374
506 pomoc dla Janusza Jachymowskiego
Wpłaty zagraniczne
PL31109028350000000121731374
WBKPPLPP
506 Help for Janusz Jachymowski
Przekaż 1,5% podatku
0000382243
506 pomoc dla Janusza Jachymowskiego
Można też pomóc poprzez wpłatę systemem elektronicznym: