Piszę do Państwa jako mama wspaniałego młodego człowieka — mojego 20-letniego syna, Władysława Żarowskiego (Vladyslav Zharovskyi). Syn choruje na dziecięce porażenie mózgowe i porusza się na wózku inwalidzkim, wymagając stałej opieki.
Jesteśmy rodziną z Ukrainy. Po wybuchu pełnoskalowej wojny zdecydowaliśmy się zamieszkać w Polsce. Wybór ten był dla nas naturalny, ponieważ wcześniej przyjeżdżaliśmy tutaj na rehabilitację, która okazała się najskuteczniejszą w całym dotychczasowym życiu Władysława.
Mój mąż pracuje, aby zapewnić nam utrzymanie i opłacić wynajmowane mieszkanie. Dodatkowo, każdego dnia samodzielnie prowadzi rehabilitację syna: wykonuje masaże, ćwiczenia siłowe, rozciągające oraz pionizację. Ja natomiast sprawuję nad Władysławem całodobową opiekę. Syn uczęszcza do szkoły jedynie na 3–4 godziny dziennie ze względu na specjalną dietę oraz konieczność przestrzegania ściśle określonego schematu dnia.
Mimo trudnych doświadczeń, straty domu i dotychczasowego życia, nie poddajemy się. Jesteśmy ogromnie wdzięczni Polsce i Polakom za to, że możemy żyć w spokoju. Wszystko, co robimy, robimy z myślą o dobru i komforcie naszego syna. Niestety, nasze możliwości finansowe mają swoje granice. Koszty wynajmu mieszkania, specjalistycznej diety, suplementów oraz niezbędnej diagnostyki medycznej wyczerpują nasz budżet. Obecnie największym wyzwaniem jest dla nas zapewnienie synowi ciągłości profesjonalnej rehabilitacji w ośrodku.
Zwracam się do Państwa z prośbą o wsparcie w opłaceniu rehabilitacji Władysława. Każda pomoc jest dla nas nie tylko wsparciem finansowym, ale przede wszystkim nadzieją i dowodem na to, że w naszej codziennej walce o zdrowie syna nie jesteśmy sami.
Będziemy ogromnie wdzięczni za każdą okazaną pomoc.
Przekaż 1,5% podatku