Nazywam się Witold. Mieszkam w Złotym Potoku z córką Zuzanną. W grudniu 2015 okazało się że zachorowałem na nowotwór złośliwy chrzęstniakomięsak kości łonowej, kości kulszowej z naciekiem na kość udową.
W kwietniu 2016 przeszedłem operację, która do końca się nie powiodła. Wyznaczono mi kolejną operację na czerwiec tego samego roku, lecz ją odwołano, ponieważ nikt w Polsce nie chce się jej podjąć ze względu na ryzyko poważnych powikłań po operacyjnych. Przeszedłem radioterapię, która jednak nie dała pożądanych rezultatów.
W 2019 roku okazało się, że nowotwór rośnie. W marcu 2020 roku podjęto próbę choćby częściowego jego usunięcia, lecz okazało się to niemożliwe. Nowotwór zaczął uciskać na nerw kulszowy, pęcherz, prostatę, powodując ból o dużym nasileniu. W 2021 roku przeszedłem protonoterapię w Bronowicach. Odczuwanie bólu zelżało.
Obecnie choroba rozwija się. W sierpniu 2022 roku zdiagnozowano przerzuty nowotworu do płuc. Usunięto mi część płata prawego płuca. Z badania histopatologicznego wiadomo, że nowotwór nie jest wrażliwy na chemioterapię. Od grudnia 2022 przyjmuję lek opóźniający narastanie przerzutów w płucach. Miesięczna terapia to koszt ponad 10 tys. zł. Jednocześnie wymagam rehabilitacji, ponieważ wraca ból związany z uciskiem na nerw kulszowy. Z uwagi na znaczne osłabienie nie mogę pracować.
Razem z córką żyjemy nadzieją, że z waszą pomocą uda mi się zebrać pieniądze na kosztowne leczenie i rehabilitację. Mam jeszcze szansę na leczenie lekiem wdrażanym na etapie testów.
Fundacja Pomocy Dzieciom i Osobom Chorym Kawałek Nieba
31 1090 2835 0000 0001 2173 1374
Przekaż 1,5% podatku