Przekaż 1% podatku na pomoc dzieciom
KRS 0000382243

JEDYNY LEK DLA RATOWANIA ŻYCIA NASZEJ CÓRECZKI…

JEDYNY LEK DLA RATOWANIA ŻYCIA NASZEJ CÓRECZKI…

 

 

Nie ma takich słów które mogłyby wyrazić ból po stracie ukochanego dziecka. Violetta odeszła… Pozostanie na zawsze w sercach tych, którzy tak bardzo ją kochają i w chwilach spędzonych razem, które nigdy nie zostaną odebrane…

Historia Violetty:

Nasza kochana córeczka Violetta Lacniak urodziła się 13 marca 2015, była zawsze uśmiechnięta, wesoła. W listopadzie nasz świat się zawalił. Żona poszła z córeczką rano do lekarza, ponieważ mała czasami zwymiotowała. Lekarz skierował nas na prześwietlenie żołądka i główki. Następnego dnia kazał nam przyjechać do szpitala. Powiedział, że nasza córeczka ma guza w główce. Natychmiast skierował nas do szpitala dziecinnego w St. Louis w stanie Missouri, tam przeprowadzono dokładny rezonans magnetyczny, który wykazał, że nasza kochana córeczka ma guza w mózgu o wielkości 8-6 cm.

Lekarze zdecydowali o natychmiastowej operacji, która trwała 12 godzin. Nasza wojowniczka obudziła się. Nie było żadnych komplikacji. Wróciliśmy do domu czekając na wyniki badań tego guza. Po 10 dniach otrzymaliśmy najstraszliwsza wiadomość od lekarza: ETMR  4 stopnia – najgorszy guz jaki może być dla wieku dziecięcego. Zaczęliśmy walkę z nim od chemioterapii, która wyniszczyła organizm naszej księżniczki, ciągłe transfuzje krwi, bakterie w organizmie. Musieliśmy zakończyć chemię na trzech cyklach, ponieważ następnych mogłaby nie przeżyć.  Po tej chemioterapii lekarze przeprowadzili następny rezonans, który wykazał, że guz nie znika, ani się nie powiększa. Lekarze zaoferowali nam nowatorskie leczenie immunoterapią, na które się zgodziliśmy. Mieliśmy nadzieję, że zacznie działać. Przyjęła 3 cykle, które nie pomogły. Guz odrośl, był większy niż przed operacją – miał 9-8 cm.

Lekarze zaoferowali nam pomoc w hospicjum, żebyśmy czekali na najgorsze. Powiedzieli, że nie ma pomocy dla niej.  Jednak nagle nasze nadzieje na pomoc w wyleczeniu naszej księżniczki odżyły. Szpital w Grand Rapids w stanie Michigan zaoferował nam pomoc: operacja, protonoterapia i DMFO – oparte na lekarstwie, które ratuje życie osobom, które zostały ukąszone przez afrykańskie muchy CC. To leczenie jest bardzo kosztowne i nie stać nas na nie. Ubezpieczenie nie pokrywa wizyt w tym szpitalu, ponieważ nie mieszkamy w tym stanie. To jest jedyny szpital na świecie, który posiada lekarstwo mogące pomoc naszej córeczce. Ciągle teraz przejeżdżamy z jednego miejsca na drugie. Nie mamy stałego miejsca zamieszkania, ponieważ nie wiemy gdzie będziemy jutro. Każda pomoc jest dla nas na wagę złota

Violetka z rodzicami

 

 

 

 

Podaruj Kawałek Nieba...
Share This

Like Us On Facebook