W styczniu 2026r. zdiagnozowano u mnie złośliwego raka. W walce z chorobą wspiera mnie bardzo moja żona. W jednej chwili nasz spokojny świat runął. Każdego dnia toczymy trudną walkę o moje zdrowie i życie. Przeszedłem radioterapię i sześć chemioterapii. To dopiero początek długiej i wyboistej drogi. Obecnie zmagam się z niewyobrażalnym bólem i utratą dawnej sprawności fizycznej i samodzielności. Jestem zdany na pomoc żony. Przede mną kolejne chemioterapie, operacja i rehabilitacja. Koszty leków, dojazdów do szpitala, zakup wysokobiałkowych produktów i innych, które wspierają leczenie i podnoszą mój komfort fizyczny i psychiczny w czasie choroby itd. znacznie przekraczają nasze możliwości finansowe. Sami nie jesteśmy w stanie udźwignąć tak ogromnego ciężaru.
Z góry bardzo dziękujemy za okazane serce i pomoc. Wierzymy, że dobro wraca.
Przekaż 1,5% podatku