Julek przyszedł na świat przedwcześnie z bardzo niską wagą urodzeniową. Pierwsze 3 miesiące życia spędził w szpitalu walcząc o życie. Dodatkowo ciężkie współistniejące choroby pozostawiły trwały uszczerbek na jego zdrowiu w postaci implantacji zastawki komorowo- otrzewnowej przez wodogłowie. Lekarze prowadzący stwierdzili również spastyczne porażenie mózgowe, niedosłuch w stopniu średnim i wadę wzroku.
Synek wymaga stałej i szeroko ukierunkowanej terapii. Od 4 lat trzy razy w tygodniu jeździmy z Julkiem na rehabilitację ruchową. Uczęszczamy na zajęcia logopedyczne, w których mamy też rehabilitację słuchową. Dwa razy w tygodniu dowożę syna na integrację sensoryczną. Jak do tej pory życie Julka to ciągła walka, szukanie nowych możliwości. Ale jest też nasza ogromna radość i łzy wzruszenia z każdego maleńkiego kroczku naprzód. Nie wolno nam się poddać, gdyż w naszych rękach spoczywa przyszłość Julka. Jednak z miesiąca na miesiąc jest nam coraz trudniej finansowo, ponieważ koszty rehabilitacji, leczenia i dojazdów są duże, a ja jako 24-godzinny opiekun syna nie mogę podjąć pracy zawodowej, a zarobki taty Julka nie są w stanie pokryć wszystkich kosztów. Jest to wszystko bardzo trudne, ale walczymy z całych sił o przyszłość naszego kochanego dziecka.
Fundacja Pomocy Dzieciom i Osobom Chorym Kawałek Nieba
31 1090 2835 0000 0001 2173 1374
Przekaż 1,5% podatku