NASZ KOCHANY TATA WALCZY Z GUZEM MÓZGU

Nie ma takich słów, które wyrażą ból tego co się stało: mimo długiej walki Piotr odszedł. Pozostanie na zawsze w sercach tych, którzy go tak bardzo kochają. Dziękujemy wszystkim za pomoc w jego leczeniu.
Historia taty:
Tata w marcu 2022 roku jak zawsze był w pracy na budowie. Nic nie wskazywało żeby kolejny dzień pracy miał być zupełnie inny niż kiedyś. Niespodziewanie w połowie dnia po raz pierwszy w życiu dostał ataku padaczki. Karetka zabrała go do szpitala na badania i obserwację. Po wykonaniu rezonansu dowiedział się, że konieczna jest operacja wycięcia guza mózgu w celu dalszego rozpoznania i wdrożenia odpowiedniego leczenia. Wynik badania histopatologicznego jednoznacznie wykazał że jest to glejak wielopostaciowy IV stopnia typu dzikiego. W tamtym czasie została wdrożona chemioterapia wraz z czterotygodniową radioterapią.
W sierpniu 2024 roku miał miejsce ponowny atak padaczkowy, który po diagnostyce obrazowej pokazał wznowę w obszarze po resekcji guza. Po ponownej resekcji i nowatorskiej terapii w Universitätsklinikum Marburg (UKGM) do dnia dzisiejszego zmagamy się z powikłaniami – głównie obrzękami mózgu, które znacznie utrudniają tacie samodzielne funkcjonowanie. 
Niestety, dalsze leczenie i utrzymywanie zdrowia taty w dobrej kondycji wymaga nieustannej cyklicznej (minimum co kwartał) kontroli w ośrodku leczenia w Marburgu. Oprócz tego bardzo ważna jest suplementacja i leczenie farmakologiczne, które może zapobiegać wznowie oraz przerzutom nowotworu. To wszystko niestety wymaga znacznych nakładów finansowych i zaczyna przerastać możliwości finansowe rodziny. Stąd też nasz apel do wszystkich ludzi dobrej woli o wsparcie finansowe w tej ciężkiej dla nas sytuacji życiowej. Chcemy żeby tata skutecznie mógł walczyć ze swoim największym przeciwnikiem jakim jest glejak

