OPERACJA JEDYNĄ SZANSĄ DLA MIRY

Moja 3-letnia córeczka Mira w zeszłym roku została zdiagnozowana na dysplazje stawu biodrowego, która została przeoczona podczas rutynowej kontroli biodra po urodzeniu oraz późniejszego zaniedbania lekarza, gdy zgłosiliśmy, że nasza córka na niesymetryczne fałdki udowe, które jak teraz wiemy są pierwszą wskazówką na problemy z biodrami.
Na czas obecny mieszkamy w Nowej Zelandii, gdzie dysplazja stawy biodrowego dotyczy mniejszego odsetka urodzonych dzieci niż w Polsce. Nie istnieje tutaj też program badań przesiewowych USG dla noworodków, aby wykryć tą chorobę zaraz po urodzeniu. Jednakże jest wymagane od szeregu lekarzy i pielęgniarek opiekującymi się noworodkiem po urodzeniu do pierwszego roku życia regularne sprawdzanie czy dziecko nie ma zwyrodniałego biodra. Jednakże w przypadku mojej córki zostało to zaniedbane przez szereg osób.
W zeszłym roku Mira przeszła nieudaną operację. Po zabiegu spędziła trzy miesiące w gipsie, nie mogąc się ruszać – był to także okres Bożego Narodzenia. Były to bardzo trudne 3 miesiące, ale najtrudniejsza była wiadomość, że nie zakończyła się powodzeniem i wszystko co przeszliśmy było na nic.
Obecnie, po konsultacji ze specjalistą z Paley Institute z Warszawy, też wiemy, że ta operacja nie powinna się odbyć na mojej córce, gdyż nie jest odpowiednia dla dzieci w jej wieku i nie przynosi odpowiednich skutków, co jest powszechną wiedzą pośród specjalistów od około połowy wieku.
Ta operacja tylko naraziła moją córkę na niepotrzebne ryzyko oraz stratę cennego czasu, tak ważny przy leczeniu dysplazji stawu biodrowego.
Moja córka obecnie potrzebuje bardzo inwazyjnej operacji i w kraju gdzie obecnie przebywamy nie ma ona dobrej szansy na sukces, bo nie ma w kraju doświadczonego specjalisty w przeprowadzeniu takiej operacji.
Dla mojej córki ta operacja jest ostatnią szansą na całkowite wyzdrowienie. Szanse sukcesu obniżają się z każdym tygodniem, gdyż wiek dziecka jest bardzo kluczowym punktem w leczeniu dysplazji. Jeśli operacja się nie odbędzie lub odbędzie się za późno i zakończy się niepowodzeniem, moja córka będzie żyła w ciągłym bólu, aż do momentu kiedy będzie musiała mieć wymieniane biodro co kilkanaście lat.
Moja córka ma najlepsze szanse na sukces w Paley Institute we Warszawie. Ale taka operacja jest bardzo droga i nas na nią nie stać. Dlatego prosimy o wsparcie.
Fundacja Pomocy Dzieciom i Osobom Chorym Kawałek Nieba
31 1090 2835 0000 0001 2173 1374
Przekaż 1,5% podatku

