MALUTKI MIKOŁAJ WALCZY Z BIAŁACZKĄ

Nie ma takich słów które mogłyby wyrazić ból po stracie ukochanego dziecka. Mikołaj odszedł… Pozostanie na zawsze w sercach tych, którzy tak bardzo go kochają i w chwilach spędzonych razem, które nigdy nie zostaną odebrane… Dziękujemy wszystkim za pomoc w jego leczeniu.
Historia Mikołaja:
Mieliśmy mieć trójke wspaniałych, zdrowych dzieci – Nikole, Nadie, Mikołaja i wieść spokojne, szczęśliwe życie. Zamiast tego spotkała nas podwójna rozpacz, podwójna tragedia…
Najpierw u najstarszej córki diagnoza – neuroblastoma IV stopnia, później dramatyczna walka i śmierć. Doświadczyliśmy najgłębszy bol, jaki można sobie wyobrazić – straty dziecka. Siostra Mikołaja dzielnie walczyła. Dziś nasza mała wojowniczka jest już tam, gdzie nie ma cierpienia…
Teraz stajemy drugi raz do walki o życie najmłodszego synka! Mikołaj nie miał jeszcze niespełna roku, a już rozpoczął bitwę z najgorszym przeciwnikiem, jakiego można sobie wyobrazić – nowotworem! Mikołajek jest po przeszczepie szpiku. I niestety czeka nas po raz drugi walczyć z Mikołajkiem w chorobie. Wznowa to nie tego się spodziewaliśmy usłyszeć po tak ciężkiej walce w chorobie.
Mikołaja 5 października przez tydzień walczył na OIOMIE. Nadal przebywa w szpitalu na oddziale onkologii i zaczął dalej przyjmować chemię. Czeka go długa droga po przebyciu na OIOMIE aby wrócić do pełnej sprawności.


