NASZA CÓRECZKA MARYSIA WALCZY Z NOWOTWOREM

Marysia trafiła do szpitala dokładnie w swoje 2 urodziny… Miało być spokojne spotkanie w rodzinnym gronie – a zamiast tego był szpital, badania i strach…
Zaczęło się niewinnie – od powiększonego węzła chłonnego na szyi, który zwiększył się znacznie w ciągu dwóch dni… Za namową naszego rodzinnego lekarza zdecydowaliśmy się na szybki przyjazd do oddalonej o 100 km Warszawy, na prywatne badanie USG. Okazało się, że są także podejrzane zmiany w jamie brzusznej. Wyniki bardzo zaniepokoiły badającego lekarza, który skierował nas na cito do szpitala na dalszą diagnozę…
Przyjazd na SOR, badania i wstępna diagnoza – nowotwór… Kolejny tydzień oczekiwania na dokładną diagnozę był najgorszym czasem jaki doświadczyliśmy w naszym życiu… Wyniki – neuroblastoma 4 stopnia… Ze względu na umiejscowienie pierwotnego guza (w jamie brzusznej) oraz wiek i pozostałe czynniki – nowotwór bardzo wysokiego ryzyka….
Nasze dotychczasowe życie legło w gruzach… Jak to? Nasza Marysia ma raka? To niemożliwe! Przecież jeszcze tydzień temu wszystko było dobrze, chodziła do żłobka, nie miała żadnych objawów, więc to musi być jakiś błąd, pomyłka lekarzy… Ale niestety to nie pomyłka…
To nasza nowa rzeczywistość…
Marysia, My i Neuroblastoma…
Lekarze od razu zaczęli leczenie, bo już następnego dnia dostaliśmy pierwszy blok chemii.
Teraz czeka nas bardzo dłuuuga i intensywna walka. Marysia zaczęła leczenie od chemioterapii, która ma na celu zmniejszenie guza i zahamowanie dalszych przerzutów. Dopiero po niej operacja – która pozwoli usunąć ognisko komórek rakowych. Kolejnym krokiem będzie pobór jej komórek i megachemia – najgorsza i najcięższa chemia, która ma na celu całkowite usunięcie komórek rakowych z całego organizmu, a przy okazji wyzerowanie jej układu odpornościowego, następnie autoprzeszczep szpiku. Po tym czeka nas radioterapia i immunoterapia. Wszystko po to, aby zawalczyć o zdrowie naszej ukochanej i wyczekanej córeczki…
Wiemy, że ta choroba lubi powracać dlatego już teraz chcemy zawalczyć o dalszą przyszłość naszej Marysi, a będzie to możliwe dzięki zbiórce. Uzbierane fundusze pomogą nam w codziennym funkcjonowaniu, w zapewnieniu naszej córce wszystkich potrzebnych leków i materiałów medycznych.
Umożliwią też przede wszystkim sfinansowanie ewentualnej zagranicznej operacji oraz szczepionki dostępnej w Stanach Zjednoczonych, która przyczynia się do tego, żeby nie było nawrotów.
Z całego serca wszystkim Wam dziękujemy… za każdą wpłatę, za poświęcony czas, za każde dobre słowo, ale i za modlitwę za zdrowie naszej ukochanej córeczki! ❤️
Fundacja Pomocy Dzieciom i Osobom Chorym Kawałek Nieba
31 1090 2835 0000 0001 2173 1374
Przekaż 1,5% podatku



