POKONAŁAM ŚMIERTELNĄ CHOROBĘ, A TERAZ POTRZEBUJĘ POMOCY, BY MÓC ZNÓW STANĄĆ NA NOGI!
Mam zaledwie 23 lata i całe życie przed sobą. Przez dwa długie lata walczyłam z nowotworem kości (Osteosarcoma), który zaatakował moją nogę. Mimo długiej i ciężkiej walki z chorobą, jedyną opcją ratującą mi życie okazała się amputacja nogi i biodra. Teraz, gdy najgorsze już za mną, stoję przed nowym wyzwaniem – potrzebuję protezy, by móc samodzielnie funkcjonować i realizować swoje marzenia.
Straszna walka z rakiem – moja historia✊
W 2023 zostałam zdiagnozowana z Osteosarcomą- to agresywny nowotwór, który atakuje głównie młode osoby. Miałam nieszczęście być jedną z tych, która musiała mierzyć się z tą chorobą w wieku zaledwie 21 lat
Przeszłam przez piekło chemioterapii – 6 cykli, po 7 dawek chemii na cykl, bolesne biopsje, długie pobyty w szpitalu w Niemczech, gdzie przeszłam 10 operacji prawej nogi w ciągu zaledwie 4 miesięcy. Po porzuceniu mnie przez partnera, zostałam zmuszona wrócić do Polski, gdzie moje leczenie było kontynuowane. Wróciłam do mojego rodzinnego miasta, z którego dojeżdżałam na regularne wlewy chemioterapii. Podczas jednej z wizyt w szpitalu, biodro zwichnęło się po raz kolejny. To był ostatni raz, kiedy byłam operowana. Wtedy miało być już tylko lepiej.
Niestety, w wakacje 2024 noga zaczęła puchnąć i była mocno zaczerwieniona. Miałam umówioną wizytę ze swoim chirurgiem na listopad. Niestety – 28.09.2024 po raz pierwszy wylał się z nogi płyn protezowy razem z dużą ilością ropy. Po 6 miesiącach jeżdżenia do Gdańska z nadzieją, że w końcu ktoś mi pomoże, doktor podał mi tylko nazwiska specjalistów, którzy są fachowcami w takich przypadkach jak mój.
6 dni później pojechałam na prywatną wizytę do Warszawy, gdzie już podczas tej samej wizyty lekarz powiedział mi, że mam wstawioną najgorszą możliwą endoprotezę, a noga – po tylu zabiegach i z tak rozrośniętym stanem zapalnym– nadaje się tylko do amputacji. Kilka dni po tej wizycie zostałam skierowana do Otwocka na diagnostykę. Podczas tomografii komputerowej wykryto 3 małe guzki na lewym płucu. Powiedziano mi, że jeśli biopsja potwierdzi przerzuty, amputacja będzie jedynym ratunkiem– nie walczyłabym już o nogę, tylko o życie.
Po wykonaniu biopsji i potwierdzeniu, że jeden z guzków to przerzut, lekarze musieli podjąć najtrudniejszą decyzję: aby uratować moje życie, konieczna była amputacja nogi z wyłuszczeniem w stawie biodrowym- praktycznie nic mi z tej nogi nie zostało.
Dlaczego potrzebuję Waszej pomocy?
Amputacja to nie koniec walki – to początek nowego rozdziału w moim życiu. Potrzebuję nowoczesnej protezy modularnej z elektronicznym stawem kolanowym, która pozwoli mi odzyskać niezależność i wrócić do normalnego funkcjonowania.
Koszt takiej protezy to kwota, która dla mojej rodziny jest całkowicie nieosiągalna. Podstawowe protezy refundowane przez NFZ pozwalają co najwyżej na to, żeby się nie przewracać. To za mało dla młodej osoby, która chce żyć normalnie.
⸻
Czego konkretnie potrzebuję?
- Nowoczesnej protezy modularnej uda z elektronicznym stawem kolanowym– urządzenia, które pozwoli mi chodzić, ale przede wszystkim normalnie funkcjonować. Niestety przypadki takie jak mój jest najtrudniejszym, ponieważ praktycznie nie ma kikuta do protezy.
- Długotrwałej rehabilitacji – wielomiesięcznego procesu przygotowania do życia z protezą.
- Fizjoterapii i terapii specjalistycznych – ćwiczeń wzmacniających i przygotowujących do samodzielnego funkcjonowania
- Regularnych kontroli medycznych – dojazdów do specjalistów i monitorowania mojego stanu zdrowia
- Wsparcia psychologicznego – pomocy w odnalezieniu się w nowej rzeczywistości
Przeszłam piekło – ale się nie poddaję❗️
Pokazałam już, że potrafię walczyć. Przeszłam przez chemioterapię, operacje, ból, amputację. Teraz marzę tylko o jednym– żeby znów stanąć na własnych nogach. Chcę studiować, pracować, podróżować, założyć rodzinę. To wszystko jest możliwe– jeśli uda mi się zdobyć odpowiednią protezę i przejść rehabilitację.
Młode osoby po amputacji, które mają dostęp do nowoczesnych rozwiązań, wracają do pełnej aktywności, pracują, studiują, uprawiają sport. Ja też chcę mieć taką szansę.
Każda złotówka ma znaczenie❗️
Nie musisz dawać dużo – wystarczy, że dasz z serca. Twoje wsparcie to nie tylko pomoc finansowa– to znak, że nie jestem sama. Że ktoś wierzy we mnie tak, jak ja staram się wierzyć każdego dnia w siebie.
Przed chorobą byłam pełna marzeń i planów. Dziś też je mam– tylko potrzebuję Waszej pomocy, by móc je spełnić. Proteza to mój klucz do wolności, niezależności i szczęścia.
Pomóż mi stanąć na nogi – dosłownie i w przenośni❗️
Wygrałam najważniejszą walkę – z rakiem. Teraz potrzebuję wsparcia, by wygrać kolejną – o prawo do normalnego życia.
Każda wpłata przybliża mnie do celu. Dziękuję z całego serca!
Maja
Fundacja Pomocy Dzieciom i Osobom Chorym Kawałek Nieba
31 1090 2835 0000 0001 2173 1374