W czasie wakacji, spędzanych w ciasnej przyczepie, mój ukochany 8-latek, przez sen kopie mnie w pierś. Trochę boli, ale czego nie zniesie samotna matka na wakacjach.
Po tygodniu, kiedy ból nie mija, idę do lekarza. Mam ropne zapalenie piersi – zostaję skierowana na natychmiastową operację.
2 tygodnie później pierś zmienia kolor i kształt. Kolejny raz trafiam na stół operacyjny.
Moja przyjaciółka mnie pociesza: „gdybyś miała raka, chudłabyś!”
Kolejne 2 tygodnie mijają, wszystko staje się jasne: rak wyjątkowo złośliwy – 3 stopień, nieoperacyjny.
Żeby wygrać z draniem w mojej piersi, muszę mieć chemię, a ta której akurat potrzebuję niestety nie jest refundowana.
Jeśli chcę żyć, nie mam wyjścia – muszę poprosić o wsparcie.
Magda.
Dziękuję!
Fundacja Pomocy Dzieciom i Osobom Chorym Kawałek Nieba
31 1090 2835 0000 0001 2173 1374
Przekaż 1,5% podatku