,,Choroba jest zawsze niespodziewanym gościem.”(Thomas Fuller)
Mam na imię Magda, mam 44 lata i żyję razem z tym „niespodziewanym gościem” już od dwudziestu trzech lat.
Choroba spadła na mnie jak grom z jasnego nieba, kiedy byłam studentką trzeciego roku. Początki choroby były bardzo trudne, ale wtedy jeszcze nie zdawałem sobie sprawy z tego jak trudna czeka mnie walka i z czym będę musiała się zmagać każdego kolejnego dnia mojego życia…
Od dwudziestu lat borykam się z bardzo bolesnymi owrzodzeniami kończyn dolnych, które pojawiają się wokół kostek na stopach. Niestety doszło również do samoamputacji części trzech palców w kończynach dolnych. Owrzodzenia te są jak choroba Buergera. Rana wywołana niedokrwieniem jest bardzo trudno gojącą się raną ( goi się od kilku do kilkunastu miesięcy, a czasem nawet jak ostatnio do kilku lat!!!).
Lekarze, a byłam konsultowana przez wielu specjalistów, nie są w stanie jednoznacznie postawić diagnozy. W Krakowie na samym początku został zdiagnozowany zespół antyfosfolipidowy i polineuropatia obwodowa, jednak w dalszych latach leczenia badania nie potwierdzały wcześniejszej diagnozy.
Niestety stale postępująca choroba spowodowała uszkodzenia nerwów kończyn dolnych i górnych, zaburzenia czucia i ruchu a dolegliwości bólowe powodują ograniczenia w funkcjonowaniu. Każdy dzień to ogromny wysiłek z mojej strony. Wizyty w Poradni Bólu są coraz częstsze. Jedynie podawana cyklicznie Prostawazyna ( raz na trzy miesiące) w klinice w Szczecinie skutecznie zatrzymuje otwieranie się owrzodzeń na kończynach dolnych, a w przypadku pojawienia się martwicy przyspiesza gojenie się ran.
Choroba zrujnowała mi życie, a na dodatek z bólem towarzyszącym mi każdego dnia zostałam sama z moim 75-letnim tatą, ponieważ życie odebrało mi dwie najważniejsze osoby : brata i mamę, którzy byli dla mnie pomocą.
Niestety w związku z postępującą chorobą musiałam zrezygnować z pracy co skutkuje tym, że mój miesięczny dochód (renta przyznana czasowo + dodatki socjalne) często nie wystarcza mi na pokrycie moich podstawowych życiowych potrzeb.
Dlatego po raz pierwszy w moim życiu zwracam się o pomoc w chorobie.
Proszę Państwa o wsparcie zakupu leków, kosztów badań i diagnostyki jak również pomoc w pokryciu kosztów podróży do kliniki w Szczecinie i kosztów eksploatacji mojego 21-letniego samochodu, dzięki któremu mogę się samodzielnie poruszać i przemieszczać.
Z góry dziękuję za każdą otrzymaną pomoc
Pomóc Magdzie można dokonując wpłaty na konto:
Fundacja Pomocy Dzieciom i Osobom Chorym Kawałek Nieba
31 1090 2835 0000 0001 2173 1374
3975 pomoc dla Magdy Galos
Wpłaty zagraniczne – foreign payments to help Magda
PL31109028350000000121731374
WBKPPLPP
3975 Help for Magda Galos
Przekaż 1,5% podatku dla Magdy
0000382243
3975 pomoc dla Magdy Galos
Magdzie można też pomóc poprzez wpłatę systemem elektronicznym:

