Liwia ma prawie 3 latka. Jej choroba (Ostra białaczka mieloblastyczna) była zdiagnozowana w wieku roku i 7 miesięcy (21.03.2025 r.). Pierwsze objawy to nawracające infekcje które towarzyszyły w okresie uczęszczania do żłobka. Jednak nie był to niepokojący stan ze względu na standard okresów chorobowych w czasie jesiennym czy wiosennym przebywania w takich placówkach. Czas się przeciągał a infekcje nie ustawały co skutkowało pojawieniem się w szpitalu. Był to akurat 14 luty-pamiętam jak dziś –informacja LIW MA DUŻO KRWINEK BIAŁYCH!. Więc wypis ze szpitala i kierunek poradnia onkologii i hematologii z pozostaniem tam już na leczenie i godzenie się z rzeczywistością chorego dziecka.
No i zaczął się płacz z patrzącym wzrokiem dziecka pytającym o co chodzi? Chemia, kiepskie stany, ograniczone miejsce, obraz innych tylko za szyby, osoby z bliskiego kontaktu to tylko pielęgniarka ze strzykawką i zamaskowana po głowę, aparaty z wiecznym dźwiękiem, zabawy w lekarza. Obraz dziecka poznającego świat zmienia się na obraz ciężkiego funkcjonowania z obrazami szpitala. Czas leciał w wolnym tempie, ale zakończył się wyleczeniem.
Zakończenie leczenia (sierpień 2025) i powrót do normalności nie był też łatwy, ale dałyśmy radę jako matka samotnie wychowująca dziecko.
Korzystanie z normalności trwało krótko, nawrót choroby nastąpił w kwietniu 2026.
Choroba w pierwszym stadium była do zniesienia finansowo, lecz kolejny czas leczenia z oddalonym miejscem przeszczepu nie jest już do zrealizowania przez mamę dziecka. Środki finansowe niezbędne na kontynuację leczenia to koszty dojazdów i wizyt przeszczepowych, bezpieczeństwa i higieny chorego dziecka, rehabilitacji i terapii.
Dostałam dodatkowe życie , dajcie mi szansę na drugie.
Każda pomoc to szansa na odzyskanie zdrowia, powrót do dzieciństwa pełnego zabawy i uśmiechu dziecka.
Przekaż 1,5% podatku