Walczę z rakiem dla moich dzieci i wnuków

Nie ma takich słów, które wyrażą ból tego co się stało: mimo długiej walki Leszek odszedł. Pozostanie na zawsze w sercach tych, którzy go tak bardzo kochają. Dziękujemy wszystkim za pomoc w jego leczeniu.

Historia Leszka:

Mam na imię Leszek i pochodzę z małej miejscowości Skępe znajdującej się blisko pięknego jeziora. Mam dwóch synów i czwórkę wnucząt. Prowadziłem spokojne życie aż do września 2024 roku kiedy to dowiedziałem się, że jestem chory. Myślałem, że mój nadmierny kaszel i zmęczenie spowodowane jest jakimś przeziębieniem. Myliłem się… Kiedy dowiedziałem się, że choruję na nowotwór złośliwy oskrzeli i płuc, a dodatkowo jest nieoperacyjny moje życie stanęło do góry nogami. Nie wiedziałem co mam zrobić a wszystko wydawało się trudne, nie mogłem pogodzić się z bezradnością… mimo wszystko wiem, że mam dla kogo walczyć i nie chce się poddawać.