Przekaż 1% podatku na pomoc dzieciom
KRS 0000382243

WALCZYMY Z RAKIEM O ŻYCIE TATY, O KAŻDY DZIEŃ RAZEM

WALCZYMY Z RAKIEM O ŻYCIE TATY, O KAŻDY DZIEŃ RAZEM

 

 

Nie ma takich słów, które wyrażą ból tego co się stało: mimo długiej walki Grzegorz odszedł. Pozostanie na zawsze w serach tych, którzy go tak bardzo kochają.

Historia Leopolda:

Mój Tata (Leopold Gomulak lat 67) od czerwca 2018 roku choruje na nowotwór złośliwy nerki. Po odbytej nefrektomii nerki prawej był leczony w programie lekowym i przyjmował VOTRIENT (od lipca 2018 do stycznia 2019) a następnie INLYTA (od stycznia 2019 do kwietnia 2019). Niestety w krótkim czasie oba otrzymane leki nie przynosiły zadowalających efektów, przez to lekarz prowadzący zgodnie z wymogami NFZ zaprzestał dalszego leczenia. Poczuliśmy się bardzo niesprawiedliwie potraktowani, zwłaszcza że w Polsce dostępnych jest o wiele więcej leków na ten rodzaj nowotworu, które zgodnie z obowiązującymi przepisami (program lekowy) nie mogły być wdrożone z refundacją.

Tata, mimo przerzutów do kości i płuc, nadal czuł się na siłach aby walczyć z chorobą, a przynajmniej próbować zatrzymać jej rozrost. Dlatego nie poddaliśmy się – udało nam się skontaktować z Kliniką Onkologiczną w Warszawie, w której zostaliśmy skierowani do Instytutu Badań Wczesnych Faz. Tam Tata poddał się badaniom klinicznym polegającym na podaniu leku NIVOLUMAB w sposób podskórny (zastrzyki w brzuch). Niestety po miesiącu od otrzymania pierwszej dawki leku nastąpiło pogorszenie stanu zdrowia. Tata zaczął mieć trudności z oddychaniem przez napływający płyn do płuc, przez co konieczne było wykonanie zabiegu punkcji. Niezwłocznie również zrobiono badanie tomografem, które wykazało, że choroba postępuje i przerzuty coraz bardziej atakują organizm, zwłaszcza płuca. Instytut Badań Klinicznych nie mógł tym samym kontynuować dalszego leczenia, ale nakierował nas na zakup leku, który ich zdaniem ma duże szanse powodzenia – jest to lek AFINITOR (everolimus accard), który w Polsce jest bardzo drogi (ponad 8000 zł na kurację miesięczną). Niska emerytura to jedyny dochód taty i nie stać go na sfinansowanie comiesięcznej kuracji tym lekiem.

Dlatego właśnie zwracamy się z nadzieją, że znajdą się dobrzy ludzie, którzy chcieliby pomóc i wpłacić na rzecz Taty pieniądze, aby otrzymał szansę rozpoczęcia leczenia nowym lekiem. Chciałabym jeszcze tylko dodać, iż od roku wspólnie z całą rodziną walczymy o poprawę zdrowia mojego Taty, o każdy dzień spędzony razem. Rak próbuje zaatakować wszystko, ale wszyscy jesteśmy pełni determinacji do dalszej walki. To dzięki tej determinacji przetrwaliśmy ten rok i Tata jest nadal z nami. Proszę o pomoc abyśmy jak najbardziej mogli wydłużyć ten czas spędzony razem. To dla nas najważniejsza rzecz na świecie.

 

Podaruj Kawałek Nieba...
Share This

Like Us On Facebook