Nazywam się Kubuś. Dzień 23.12.2015 czyli dzień moich urodzin był najcudowniejszym dniem życia moich rodziców. Niestety dokładnie półtora roku później bo 23.06.2017 nastąpił najgorszy dzień ich życia – usłyszeli że jestem śmiertelnie chory- białaczka ostra szpikowa wysokiego ryzyka najgorsza z możliwych.
Dzień później otrzymałem 9 dniowy cykl chemii. Nie było łatwo z dnia na dzień czułem się coraz gorzej bolało mnie wszystko miałem gorączkę, nie mogłem jeść, ciągle płakałem. Starałem się być silny dla mamy i taty. Niestety pierwsze leczenie nie było dość skuteczne dlatego od razu dostałem 2 chemie.
Po kilku tygodniach leczenia mogłem na kilka dni wyjść do domku. Kolejne bloki chemii znosiłem lepiej- byłem dzielny jak na Prawdziwego Wojownika przystało. Po ostatnim piątym dostałem infekcji i zostałem w szpitalu na dłużej. Aktualnie jestem w dobrej formie, muszę być, bo mama mówi ze teraz czeka nas największa walka jedziemy na przeszczep szpiku do Wrocławia. Choć mam niespełna 2 latka i wiele przeszedłem to dam rade bo jestem Prawdziwym Wojownikiem!!!
Jeśli chcesz i możesz mi pomóc przekaż 1% podatku na moje leczenie no i oczywiście pomódl się za mnie i mocno trzymaj kciuki. Pamiętaj dobro wraca.
Pomóc Kubusiowi można dokonując wpłaty na konto:
Fundacja Pomocy Dzieciom i Osobom Chorym Kawałek Nieba
31 1090 2835 0000 0001 2173 1374
1188 pomoc dla Kubusia Frączyk
Wpłaty zagraniczne – foreign payments to help Kubus:
PL31109028350000000121731374
WBKPPLPP
1188 Help for Kubus Fraczyk
Przekaż 1,5% podatku dla Kubusia
0000382243
1188 pomoc dla Kubusia Frączyk
Kubusiowi można też pomóc poprzez wpłatę systemem elektronicznym:
