W czerwcu 2021 tata doznał rozległego niedokrwiennego udaru mózgu. Przebywał wtedy w Sztokholmie, więc to potęgowało jeszcze większy stres.
Wszystkie plany odeszły w zapomnienie, a życie rodziców legło w gruzach. Pierwsza operacja(hemikraniektomia) spowodowana obrzękiem mózgu odbyła się już drugiej doby. Przez trzy tygodnie był w śpiączce. Oddychał za pomocą respiratora, a potem wykonano tracheotomię. Gdy się wybudził i odzyskiwał świadomość, myśleliśmy, że to koniec, że teraz będzie już lepiej.
Doszło jeszcze do większego dramatu. Bakteryjne zakażenie mózgu. Ciężki stan, mnóstwo ingerencji ratujących jego życie, mnóstwo niewiadomych. Tata był drenowany antybiotykami przez ponad miesiąc bezpośrednio do mózgu. Wysokie gorączki, drgawki, zapalenie płuc, brak świadomości, okropny ból i cierpienie… Było strasznie, ale Tacie znowu się udało. Odbyła się 6 tygodniowa rehabilitacja, a potem został przetransportowany do Polski.
Przebywał przez kilka tygodni na oddziale neurologicznym w warszawskim szpitalu, potem rehabilitacje w ośrodkach państwowych. Na końcu pozostały te prywatne, które kosztują ok. 20 tys miesięcznie. Po wyczerpaniu wszystkich prywatnych środków pozostało leczenie domowe.
Od naszej rodzinnej tragedii mija prawie 2 lata. Tata od jesieni 2022 roku jest w domu. Rehabilitacje odbywają się 5 dni w tygodniu na NFZ i 6 razy w ciągu tygodnia prywatnie. Niestety leczenie na własną rękę jest bardzo kosztowne. Natomiast efekty widać gołym okiem i to nam daje nadzieję. Dla Taty to ogrom motywacji.
Prosimy o wsparcie finansowe, dzięki któremu Tacie uda się zrobić ten pierwszy krok.
Dzieci Krzysztofa
Fundacja Pomocy Dzieciom i Osobom Chorym Kawałek Nieba
31 1090 2835 0000 0001 2173 1374
Przekaż 1,5% podatku