Przekaż 1% podatku na pomoc dzieciom
KRS 0000382243

ZAWSZE MASZ DRUGĄ SZANSĘ. KRYSTYNA I RAK

ZAWSZE MASZ DRUGĄ SZANSĘ. KRYSTYNA I RAK

Kr1

 

 

Moja mama – dla wielu kobieta jak inne. Ale nie dla mnie. Urodziła się w trudnych czasach wojny. W tak samo trudnych czasach słuchała Radia Luxemburg, jej brat i siostra – dziś już nieżyjący – w trudnych czasach skazani byli na więzienie za walkę z ustrojem, gdy ona, jedenastolatka woziła do nich przesyłki najpierw do Inowrocławia, potem do Koronowa i Fordonu. Do dziś kocha historię i literaturę. A przede wszystkim kocha nas – swoją rodzinę. A my odwzajemniamy to dobro, ciepło i miłość. Nasz dom zawsze był otwarty. Ale to Ona jest jego sercem. Ja i siostra, nasze dzieci, rodzina bliższa i dalsza  lgniemy do Niej, bo Ona zawsze wie jak pocieszyć, umie znaleźć rozwiązanie na każdy z naszych problemów. Choć sama ma ich tak wiele…

W rodzinie jak to w rodzinie – są wzloty i upadki. Ale zawsze staraliśmy trzymać się razem, wspierać, a przede wszystkim kochać. Tak nauczyła nas Mama. Ale zawsze – nawet w najgorszych chwilach staraliśmy się być ze sobą. Bo rodzina to siła.  I tę siłę Mama oddawała także innym. Bezinteresownie pomagała innym – sąsiadom, znajomym. Ale to my dla niej byliśmy zawsze najważniejsi. To było takie oczywiste, że zawsze gdy pojawiła się potrzeba, jest Mama.

Ale dziś los uświadomił nam, że nasze wyobrażenie o Jej niezniszczalności to ułuda. Przed laty pojawiły się pierwsze niepokojące symptomy. Stan zdrowia Mamy pogarszał się, co skutkowało przejściem na rentę. Ale mimo to Mama zdawała się być najsilniejszą. Dla nas. Dla rodziny.

W 2009 roku zdiagnozowano u Niej nowotwór pęcherza. To był szok. Operacja, potem druga i trzecia z powodu nawrotu choroby. Ona się nie poddała.
Ale prawdziwy problem pojawił się w 2012. OLYMPUS DIGITAL CAMERAMama pojechała na grzybobranie.  W drodze zasłabła, a objawy wskazywały na upojenie alkoholowe… splątana mowa, zaburzenie widzenia, brak jakiegokolwiek kontaktu, bezwład całego ciała. Załoga karetki pogotowia stwierdziła poważny spadek glukozy we krwi – tzw. Hipoglikemię. Nie wiedzieliśmy, zę to dopiero początek. W ciągu 6 miesięcy takie spadki cukru zaczęły się pojawiać niemal codziennie. I z każdym dniem jest coraz gorzej – spadki glukozy występują zarówno w dzień jak i w nocy, nawet po kilka razy na dobę. Albo zdążymy podać glukozę, albo nie. Jeśli nie – jedynym ratunkiem jest szybka pomoc w warunkach szpitalnych.  Do dziś Mama jest nawet kilka razy w stanie zagrożenia życia na dobę…

Setki badań, domysłów, prób leczenia i ciągle brak diagnozy. To było chyba najgorsze… Bo patrzyliśmy na Jej strach, cierpienie i nie potrafiliśmy Jej pomóc…  Spadki glukozy do poziomu 23mg/dl (przy normie 70 – 99 mg/dl) pojawiały się po jedzeniu. Mama ze strachu przestawała jeść. Bywało, że przez kilka dni nie jadła niczego wartościowego… Ze strachu… Jednocześnie przyjmowała glukozę w ogromnych dawkach i pojawił się problem otyłości… I wstydu.

kr3W wyniku choroby pogorszył się Jej wzrok. Te wszystkie dolegliwości wywołują potworny stres, a ten ma wpływ na częstotliwość ataków. To jak błędne koło…
Aż w 2016 roku wreszcie nazwano dolegliwości Mamy: hipoglikemia reaktywna, nadczynność kory nadnerczy – hiperkortyzolemia, hipoglikemia nieokreślona. Wówczas poszerzono diagnostykę i padła ta nazwa – INSULINOMA, czyli guz endogenny trzustki. Poszerzona diagnostyka nie pozostawiła złudzeń – ognisko w głowie trzustki odpowiada nowotworowi neuroendokrynnemu wysokiej dojrzałości w badaniu receptorowym. C to znaczy? To znaczy, że mama nie ma raka złośliwego, ale równie groźny guz czynny hormonalnie. Próby jego usunięcia metodą Whipple’a nie powiodły się z uwagi na położenie zmiany.  Zabrzmiało to jak wyrok. Bo nie wiemy, czy kolejny atak nie będzie ostatnim w życiu Mamy… I wtedy powiedziano nam o NanoKnife – światowa nowość w leczeniu guzów trzustki położonych nieresekcyjnie. To było jak wygrana w Lotto. Do czasu, gdy dowiedzieliśmy się, że metoda nie jest refundowana, a jej wykonanie w szpitalu MSWiA w Bydgoszczy wiąże się z poniesieniem kosztu 50.000 zł. Tyle kosztuje życie mojej Mamy… My – najbliżsi nie mamy tych pieniędzy. Ja jestem nauczycielką, siostra rencistką tak, rodzice utrzymują się z emerytur…

Chciałabym, aby mama odzyskała dawną radość życia. Aby znów stała się wesołą, spontaniczną osobą, skoncentrowaną na czerpaniu tego co najlepsze. Aby przestała myśleć o śmierci, a na powrót zainteresowała się życiem. Żeby znów zaczęła do nas przychodzić, bez obawy, że zasłabnie. Żebyśmy ja  i moje dzieci nie musieli się o nią bać.

Dlatego bardzo Was proszę o pomoc dla mojej Mamy. O to, byśmy wspólnie mogli odwrócić zły los.

Magda

 

Pomóc Krystynie można dokonując wpłaty na konto:

Fundacja Pomocy Dzieciom i Osobom Chorym “Kawałek Nieba”Kr909

Bank BZ WBK

31 1090 2835 0000 0001 2173 1374

Tytułem: “885 pomoc dla Krystyny Stręk”

 

wpłaty zagraniczne – foreign payments to help Krystyna:

Fundacja Pomocy Dzieciom i Osobom Chorym “Kawałek Nieba”

PL31109028350000000121731374

swift code: WBKPPLPP

Bank Zachodni WBK

Title: “885 Help for Krystyna Strek”


Aby przekazać 1% podatku dla Krystyny:

należy w formularzu PIT wpisać KRS 0000382243

oraz w rubryce ’Informacje uzupełniające – cel szczegółowy 1%’ wpisać “885 pomoc dla Krystyny Stręk”

 

Krystynie można też pomóc poprzez wpłatę systemem DOTPAY:



Kr9090

pat0
Podaruj Kawałek Nieba...
Share This

Zapisz się i pomagaj dzieciom razem z nami!

Like Us On Facebook