
Nie ma takich słów które mogłyby wyrazić ból po stracie ukochanego dziecka. Krystianek odszedł… Pozostanie na zawsze w sercach tych, którzy tak bardzo go kochają i w chwilach spędzonych razem, które nigdy nie zostaną odebrane… Dziękujemy wszystkim za pomoc w jego leczeniu.
Historia Krystianka:
23 marca 2015 roku spełniło się moje marzenie – marzenie o imieniu Krystianek zdrowy, śliczny chłopiec, który od razu skradł nasze serca. Tak bardzo cieszyliśmy się, że ominęła go choroba, z którą zmaga się jego siostra Milenka. Mukowiscydoza, genetyczna choroba córki pokazała nam, co znaczy walczyć do utraty tchu. Dwa lata temu dostaliśmy szansę na nowe życie córki – przeszczep płuc w Wiedniu. Wiedzieliśmy już, co znaczy ciężko chore dziecko i walka o każdy dzień, o każdy oddech. Gdy córka dostała szansę na lepsze życie wydawało się nam, że wszystko co złe jest już za nami, że w końcu zaczniemy normalnie żyć bez koncentratora tlenu i innych urządzeń potrzebnych do walki z tą okrutną chorobą.
23 marca 2015 rok był dniem, gdzie płakałam ze szczęścia trzymając w rękach mały, WIELKI skarb i dokładnie 4 lata później również 23 marca płakałam ze strachu o zdrowie i życie synka. Dokładnie w urodziny naszego dziecka trafiliśmy na onkologię dziecięcą z przerażającą diagnozą nieoperacyjny guz mózgu.
Nigdy nie zapomnę tego dnia i lekarzy, którzy przekazywali
nam coraz to gorsze informacje. Byłam przyduszona natłokiem tych złych wiadomości.Życie w jednej chwili wywróciło się nam do góry nogami. Nie mogłam uwierzyć w to,
że moje dziecko jest tak ciężko chore, że po raz kolejny musimy walczyć o zdrowie i życie naszego dziecka. To działo się tak szybko, że wydawało mi się, że to wszystko to zły sen.
Szpitalny oddział zamiast placu zabaw, strach i przerażenie zamiast radości z nadchodzącej wiosny i zabaw na podwórku. Teraz musimy ponownie wytoczyć działa i walczyć do utraty tchu.
Jesteśmy rodzicami chłopca ,bez którego nie wyobrażamy sobie życia. Wiemy, że walczymy z trudnym i przebiegłym wrogiem, wiemy, że będzie to ciężka i trudna walka, ale zrobimy wszystko aby pokonać raka i wygrać walkę z tak okrutnym przeciwnikiem.