Kiedy dowiedziałam się, że będziemy mieli córeczkę strasznie się ucieszyłam. To maleńkie szczęście rozwijające się tuż pod moim sercem – prawdziwy cud. Jak każda mama chciałam chronić swoje dziecko i dać mu wszystko co najlepsze. Jednak los chciał inaczej…
To był 28 tydzień ciąży niespodziewanie w nocy obudziły mnie odpływające wody płodowe… szybko szpital…. I te oschłe słowa lekarza „zakażenie… musimy zrobić cięcie… z dziecka już nic nie będzie” brzmiały jak wyrok. Dla niego był to zwykły dzień w pracy, a nam zawalił się cały świat.
I tak na świecie pojawiła się nasza córeczka Kingusia ważyła zaledwie 900g i mierzyła 39cm. Kiedy pierwszy raz ją zobaczyłam, nogi się pode mną ugięły. Była tak maleńka, że mieściła się w dłoni. Jej drobniutkie ciałko zniknęło pod plątaniną kabelków i aparatury utrzymującej ją przy życiu. Przez 3 miesiące pobytu w szpitalu wiele wycierpiała : operacje, zabiegi,setki ukłuć igłą. Niewyobrażalnym bólem dla matki jest patrzeć na cierpienie własnego dziecka i nie móc nic z tym zrobić.
Obecnie każdy jej dzień to walka o sprawność. Zdiagnozowano u niej mózgowe porażenie dziecięce, niedowład spastyczny prawostronny, wodogłowie, duża wadę wzroku. Od urodzenia jest intensywnie rehabilitowana i poddawana bolesnym zabiegom, co wiąże się z dużymi kosztami. Pomóżmy Kini w walce o lepsze życie, o to aby w przyszłości mogła być samodzielna i poszła swoją drogą tak jak to zrobił każdy z nas…
Gorąco prosimy o wsparcie.
Pomóc Kindze można dokonując wpłaty na konto:
Fundacja Pomocy Dzieciom i Osobom Chorym Kawałek Nieba
31 1090 2835 0000 0001 2173 1374
470 pomoc dla Kingi Wosztyl
Wpłaty zagraniczne
PL31109028350000000121731374
WBKPPLPP
470 Help for Kinga Wosztyl
Przekaż 1,5% podatku
0000382243
470 pomoc dla Kingi Wosztyl
Można też pomóc poprzez wpłatę systemem elektronicznym: