KACPER I TRUDNA WALKA Z NOWOTWOREM

Jestem tata 15 letniego Kacpra. W lutym tego roku wszystko się zaczęło. Początkowo pojawił się ból głowy, który nie mijał, później doszły wymioty, senność i wytrzeszcz oczu.Lekarz pierwszego kontaktu stwierdzi, że to pewnie grypa. Jednak dla nas było to na tyle niepokojące, że udaliśmy się na SOR. Usłyszeliśmy pierwsza diagnozę: GUZ Mózgu- umiejscowiony na szyszynce – Guz Germinalny, który jest nieoperacyjny ze względu na wielkość. Guz, który znajduje się przy linii życia.
Najpierw był pobyt na Neurochirurgii w Szczecin Zdroje ,gdzie miał na szybko wstawiana zastawkę Rikhana i ściągnięcie płynu mózgowo rdzeniowego, który strasznie ten guz uciskał. Po niecałych 10 dniach już zostaliśmy przetransportowani na Unię Lubelską na Oddział Onkologii dziecięcej SW Mikołaja w Szczecinie. Zaczęliśmy 3 cykle chemioterapii które sukcesywnie odbywały się w schemacie tydzień chemioterapii, 14 dni w domu. Po tych 3 cyklach mieliśmy rezonans, który pokazał że Guz zmniejszył się, płytka wraz z opisem rezonansu została wysłana na Neurochirurgię w Zdrojach. Pojawiła się szansa operacyjnego usunięcia guza. Do operacji doszło w czerwcu ,operacja trwała 8 godzin wszystko przebiegło dobrze i bez komplikacji natomiast po operacji Kacpra mózg nie był jeszcze gotowy na wybudzenie, przeleżał tak tydzień w śpiączce, podczas której doszło jeszcze do zapalenia płuc po takim tygodniu został wybudzony! Rezonans plus Tomografia nie wykazały żadnych zmian, myśleliśmy, że JEST DOBRZE.
Niestety pojawił się niedowład lewostronny, dużo pracy i chęci ze strony syna doprowadziły w późniejszym czasie do całkowitego cofnięcia się niedowładu, po operacji i wyjściu do domu mieliśmy kolejny rezonans, który odbył się już na Onkologii, wykazał, że jest przerzut na kręgosłup. Syn dostał kolejną dawkę chemioterapii oraz radioterapii, która trwała ponad miesiąc. Wyniki , które były robione wskazywały na to, że wszystko idzie w dobrą stronę. Po zakończonej radioterapii nastąpił kolejny rezonans oraz zakończenie wyników i całego protokołu. Niestety dostaliśmy bardzo złą wiadomość, gdyż okazało się że syn ma nawrót wznowę, to, co było na kręgosłupie zniknęło, natomiast pojawił się kolejny guz mózgu. Tym razem na przysadce. Na ta chwilę dostaliśmy kolejny protokół, który zakłada leczenie megachemii połączonej z przeszczepem komórek macierzystych szpiku, które ma się odbyć w Bydgoszczy. Syn otrzymał najpierw w Szczecinie dawkę megachemii, ale marker AFP zamiast spaść wzrósł prawie dwukrotnie . Podjęto decyzję , że syn powinien jednak pojechać do Bydgoszczy w celu namnożenia komórek macierzystych potrzebnych do przeszczepu
Fundacja Pomocy Dzieciom i Osobom Chorym Kawałek Nieba
31 1090 2835 0000 0001 2173 1374
Przekaż 1,5% podatku

