Pomoc dla Hani

 

ENGLISH VERSION—> LINK

 

Cześć, mam na imię Hania.
Urodziłam się w 2018 r. jako zdrowa, silna i duża dziewczynka. Rodzice i siostra bardzo na mnie czekali i oni są moim największym szczęściem i miłością. Kiedy miałam 5 miesięcy zaczęły męczyć mnie delikatne i bardzo subtelne „tiki”, które bardzo zaniepokoiły moją mamę. Po pierwszych badaniach okazało się, że wyniki niestety nie są dobre. Mój świat był jeszcze wtedy taki jak wcześniej, ale moim rodzicom runął i rozsypał się na kawałki. Oni są moimi bohaterami, walczą każdego dnia na równi ze mną, a moja siostra jest moim największym wsparciem.

Moje „tiki” okazały się napadami padaczkowymi. Nie do końca to rozumiem ale wiem, że to trudny przeciwnik, który bardzo zaburza mój rozwój. Codziennie ćwiczę ile mogę. Mówią, że upadam milion razy a i tak podnoszę się kolejny raz z zacięciem na twarzy. Potrzebuję opieki wielu terapeutów (neurologopedy, rehabilitantów, psychologa, terapii integracji sensorycznej i innych). Korzystam z turnusów rehabilitacyjnych oraz różnych wspomagających sprzętów.

Moja choroba nie jest do końca zdiagnozowana więc przeszłam już wiele różnych kosztownych badań (genetycznych, metabolicznych) i cały czas potrzebuje kolejnych. Jestem na specjalnej diecie, bo leki które brałam bardzo mnie wyciszały i dopiero po ich odstawieniu mój rozwój powoli ruszył do przodu. Umiem już nawet postawić parę kroków, co zawsze wiąże się z głośnymi okrzykami i radością moich bohaterów. Oni cały czas czekają na moje pierwsze słowa. No więc ćwiczę uparcie choć nie zawsze mam ochotę i siłę, szczególnie kiedy choroba nie odpuszcza i przychodzą trudne dni. Mama mówi, że jestem bardzo uparta, nawet bardziej niż moja starsza siostra, a to dla mnie dziwne. Ja myślę, że uparci to są moi rodzice, to oni „uparcie” zapewniają mi te wszystkie terapie. Do tej pory radzili sobie sami, niestety koszty cały czas rosną.
Chcielibyśmy wszyscy razem poprosić Was o wsparcie. Nawet ten najmniejszy gest to dla mnie szansa na kolejne kroki naprzód w moim rozwoju, a dla moich rodziców ogromne wsparcie i jedno zmartwienie mniej. Dziękujemy.

Pomóc Hani można dokonując wpłaty na konto:

Fundacja Pomocy Dzieciom i Osobom Chorym Kawałek Nieba

31 1090 2835 0000 0001 2173 1374

Tytułem:
3196 pomoc dla Hani Gumnej

Wpłaty zagraniczne – foreign payments to help Hania

Fundacja Pomocy Dzieciom i Osobom Chorym Kawałek Nieba
PL31109028350000000121731374

Swift code:
WBKPPLPP
Title:
3196 Help for Hania Gumna

Przekaż 1,5% podatku dla Hani

Numer KRS
0000382243
Cel szczegółowy 1,5%
3196 pomoc dla Hani Gumnej

Hani można też pomóc poprzez wpłatę systemem elektronicznym:



PLN

[:en]Cześć, mam na imię Hania.
Urodziłam się w 2018 r. jako zdrowa, silna i duża dziewczynka. Rodzice i siostra bardzo na mnie czekali i oni są moim największym szczęściem i miłością. Kiedy miałam 5 miesięcy zaczęły męczyć mnie delikatne i bardzo subtelne „tiki”, które bardzo zaniepokoiły moją mamę. Po pierwszych badaniach okazało się, że wyniki niestety nie są dobre. Mój świat był jeszcze wtedy taki jak wcześniej, ale moim rodzicom runął i rozsypał się na kawałki. Oni są moimi bohaterami, walczą każdego dnia na równi ze mną, a moja siostra jest moim największym wsparciem.

 

Hi, my name is Hania.

I was born in 2018 as a healthy, strong and big girl. My parents with my sister waited for me a lot and now they are my greatest happiness and love. When I was 5 months old, I began to be tormented by delicate and very subtle „tics”. My mother was very concerned about this very much. After the first tests, it turned out that the results were unfortunately not good. My world hadn’t changed yet at the time, but my parents’ world broke into a thousand tiny pieces. My parents are my heroes. They are fighting along with me as equals, and my little sister is bravely supporting them.

My „tics” turned out to be epileptic seizures. I don’t understand exactly what it means, but I know very well that it is a difficult opponent that affects my proper development. I exercise as much as I can every day. My relatives say I fall a million times and still I pick myself up again with a fierce look. I need the care of many therapists (neurologists, physical therapists, psychologists, sensory integration therapy and others). I benefit from rehabilitation holidays and various supportive equipment.

My disease is not fully diagnosed, although many very expensive tests have been done, e.g. genetic, metabolic tests. I need more tests all the time. I’m on a special diet, because the medications I was taking made me very quiet, and it was only after I stopped taking them that my development slowly moved forward. I even know how to take a few steps already, which is always accompanied by loud cheers and the joy of my heroes. My parents wait all the time for my first word. So, I exercise stubbornly even though I don’t always feel like it or have the strength, especially when the illness doesn’t let up and difficult days come. My mother says that I am very stubborn, even more than my older sister, and this is strange to me. I think the stubborn ones are my parents, they are the ones who „stubbornly” provide me with all these therapies. So far they have managed on their own, unfortunately the costs are increasing all the time.

We would like to ask you all together for your support. Even the smallest gesture is a chance for me to take another step forward in my development, and for my parents a huge support and one less worry. Thank you veery much!

 

You can help Hania by making payment on the account

Fundacja Pomocy Dzieciom i Osobom Chorym Kawałek Nieba
PL31109028350000000121731374

Swift code:
WBKPPLPP
Title:
3196 Help for Hania Gumna

 

or by DOTPAY:





PLN

Udostępnij: