8 marca 2025 r. pojechaliśmy z córką (15, 5 roku wówczas) na wizytę do okulisty, bo skarżyła się, że podwójnie widzi i boli Ją głowa. Byliśmy przekonani, że będzie trzeba wymienić szkła na mocniejsze i będzie po sprawie, jednak życie napisało zupełnie inny scenariusz... Po wnikliwym badaniu dna oka, okulista polecił, abyśmy pilnie pojechali na SOR ,gdyż stwierdził obrzęk nerwów wzrokowych. Na SOR po badaniu pani neurolog zleciła wykonanie TK głowy. W badaniu – duża niejednorodna zmiana ogniskowa w mózgowiu pośrodkowo i po stronie lewej, ucisk. W trybie natychmiastowym karetką przewieziono Nas do Kliniki Pediatrii Oddział Hematologii i Onkologii UCK w Gdańsku celem dalszej diagnostyki. Tego dnia ani przez kolejne 2 tygodnie nie wróciłyśmy do domu.
Gdy wysiadłyśmy z karetki, obie roztrzęsione i we łzach, spojrzałam na budynek i napis oddział onkologii, nogi się pode mną ugięły, to co się działo wydawało mi się jakimś koszmarem, z którego nie mogłam się obudzić. To był budynek, którego progu nigdy nie chciałam przekraczać ani poznawać, a zwłaszcza z własnym dzieckiem. Tego dnia nasze życie rozsypało się na kawałki… W tym wszystkim jednak trafiłyśmy na bardzo dobre lekarki w UCK, które zajęły się szybko dalszą diagnostyką u córki. Badanie MR wykazało dużego guza 66/52/55mm.
Po 10 dniach po konsultacji neurochirurgicznej córka miała wykonane częściowe usunięcie guza (18.03.2025 r) w Szpitalu Copernicus W Gdańsku. W trakcie hospitalizacji uzyskano wynik badania histopatologicznego- obraz najbardziej odpowiada pilocytic astrocytoma with anaplastic features WHO G3 (guz wywodzacy sie z komórek glejowych o wysokim stopniu zlośliwości) konieczna dalsza diagnostyka genetyczna. Wysłano materiał do Zakładu Neuropatologii w Bonn.
W dniu 10.06.2025 przeprowadzono kolejny zabieg- reoperację – częściowe usunięcie guza w Klinice Neurochirurgii CZD w Warszawie. Operacja była długa i wyczerpująca dla Dominiki, obarczona ogromnym ryzykiem. Wynik histopatologiczny okazał się tożsamy z pierwotnym.
24.06.2025 r. córka miała konsultację w Gliwicach w Narodowym Centrum Onkologii Radioterapii, 24.07.2025 r. w Krakowie wykonano dla córki maskę do protonoterapii i od 12.08.2025 r. przebywałyśmy w szpitalu dziecięcym UCK w Krakowie Prokocim i Dominika rozpoczęła cykl 25 naświetleń, protonoterapię w Instytucie Fizyki Jądrowej w Bronowicach. Terapia trwała 6 tygodni, zakończyła się 23.09.2025 r. Od tamtej pory córka cały czas jest pod kontrolą UCK w Gdańsku. Ostatnio znowu pogorszył się Jej wzrok, wada się powiększyła, po protonoterapii uszkodziły się nerwy wzrokowe. Dominika jest w trakcie rehabilitacji, ma też spotkania z fizjoterapeutką w celu złagodzenia bólów stawów żuchwowo- skroniowych, odbywa się też praca z blizną, która stała się bardzo wrażliwa, bolesna.
Nasza Dominika to wspaniała, młoda dziewczyna, bardzo empatyczna i wrażliwa na krzywdę innych ludzi i zwierząt. Ma duszę artysty, dużo czyta i pięknie maluje, w wolnych chwilach lubi układać lego, puzzle, oglądać filmy i przyrządzać pyszne ciastka i desery. Wiemy, że wyrośnie na dobrego człowieka i będzie dzielić się swoją dobrocią, pomagając potrzebującym. Dominika ma młodszego brata, ma 13 lat, są bardzo zżyci. Sebastian też bardzo przeżywa to co dzieje się z siostrą. Nasza Fundacja konsultuje Dominikę z wybitnym neurochirurgiem prof. M.Schuhmannem z Kliniki w Tubingen i jesteśmy w trakcie kwalifikacji do zabiegu.
Pomóc można dokonując wpłaty na konto:
Fundacja Pomocy Dzieciom i Osobom Chorym Kawałek Nieba
31 1090 2835 0000 0001 2173 1374
4699 pomoc dla Dominiki Klein
Wpłaty zagraniczne
PL31109028350000000121731374
WBKPPLPP
4699 Help for Dominika Klein
Przekaż 1,5% podatku
0000382243
4699 pomoc dla Dominiki Klein
Można też pomóc poprzez wpłatę systemem elektronicznym: