MALUTKA DOMINIKA I DIAGNOZA GUZA MÓZGU

Pod koniec czerwca 2024 roku, gdy Dominika skończyła 5 miesięcy, pojawił się u niej oczopląs. Zgłosiliśmy się do pediatry i stamtąd od razu zostaliśmy skierowani do szpitala. Tam po wykonaniu szczegółowych badań został zdiagnozowany guz mózgu. Ten jeden dzień zmienił całe nasze dotychczasowe spokojne, szczęśliwe życie w walkę o życie naszej najmłodszej córeczki.
Dominika razem z mamą została karetką przetransportowana do szpitala w Szczecinie, gdzie 9 lipca 2024 roku została przeprowadzona operacja usunięcia guza. Niestety ze względu na jego lokalizację udało się usunąć tylko jego niewielką część. Po operacji Dominika nie widzi i nie wiadomo czy kiedykolwiek odzyska chociaż częściowo wzrok. Doszło również do udaru niedokrwiennego, w wyniku którego lewa strona ciała porażona i jest zdecydowanie słabsza.
Guz znajduje się przy przysadce mózgowej i powoduje dodatkowo wielokierunkową niedoczynność przysadki mózgowej. Nasza mała córeczka do końca życia musi przyjmować leki hormonalne. Po zbadaniu guza okazało się, że niestety to glejak astrocytarny o wysokim stopniu złośliwości.
Od sierpnia 2024 roku Dominika przyjmuje bardzo silną chemioterapię. W wyniku choroby rozwój naszej córeczki jest znacznie opóźniony. Mimo, że Dominika w styczniu kończy rok nie potrafi samodzielnie przekręcić się na boki, a nawet dobrze utrzymać głowę. Wymaga stałej rehabilitacji, a ze względu na obniżoną odporność może ona odbywać się tylko w domu.
AKTUALIZACJA:
W badaniach genetycznych guza okazało się, że u Dominiki występuje mutacja BRAF. Jest to dobra informacja, ponieważ oznacza, że można stosować leczenie celowane skierowane na tę mutację. Od kwietnia 2025 roku Dominika otrzymuje codziennie leki, które można podawać w domu i nie mają tak strasznych skutków ubocznych jak chemia przyjmowana dożylnie. Leczenie póki co jest skuteczne i guz systematycznie się zmniejsza. Do szpitala jeździmy na badania kontrolne.
Niestety udar, którego doznała nasza córeczka po operacji zostawił wiele niepożądanych skutków. Dominika w styczniu kończy 2 lata, a nadal nie potrafi siedzieć ani mówić. Jej rozwój jest bardzo opóźniony. Dominika jest cały czas intensywnie rehabilitowana. Jest to dla niej bardzo trudne, zwłaszcza, że ma uszkodzone nerwy wzrokowe, nie widzi i prawdopodobnie nigdy nie odzyska wzroku. Do całej listy chorób dołączyła również padaczka, którą póki co daje się wyciszyć lekami.
Nie wiemy jaką przyszłość czeka naszą córeczkę, ale robimy wszystko, aby była jak najlepsza.
Bardzo dziękujemy za całą dotychczasową pomoc. Dzięki niej mamy środki na rehabilitację, leki i wszystko co potrzebne do leczenia naszej kochanej córeczki. Prosimy o dalsze wsparcie.
Fundacja Pomocy Dzieciom i Osobom Chorym Kawałek Nieba
31 1090 2835 0000 0001 2173 1374
Przekaż 1,5% podatku

