Przekaż 1% podatku na pomoc dzieciom
KRS 0000382243

CZAS WYCZERPAĆ LIMIT NIESZCZĘŚĆ – ELA I RAK…

CZAS WYCZERPAĆ LIMIT NIESZCZĘŚĆ – ELA I RAK…

EL00

 

 

Z wielkim bólem w sercu piszemy te słowa – Ela odeszła … bardzo to boli… dziękujemy wszystkim którzy pomogli w jej walce… Pozostanie na zawsze w naszych sercach…

Historia Eli :

Gdy w połowie 2012 roku wraz z całą rodziną stanęliśmy w ringu onkologicznego piekła, nie sądziliśmy, że te straszliwe trzy litery staną się okrutną codziennością na najbliższe lata. RAK. Słowo, które paraliżuje, gdy dotyczy zdrowia osoby najbliższej. Słowo, które ścina z nóg, gdy dotyczy nas samych. Bo gdy choruje jedna osoba w rodzinie, chorują jej wszyscy członkowie. To jak skaleczenie w palec. Niby mała ranka, a boli cała dłoń…
W czerwcu 2012 nasza córka Oliwka usłyszała swoją diagnozę powiedziała, że będzie walczyć, bo kocha życie, ma plany na przyszłość i marzenia, które musi zrealizować. Pierwotny nowotwór wątroby nie dał jej najmniejszych szans. W grudniu 2014 jej czas tutaj dobiegł końca. Miała 24 lata. Nie przegrała. Poszła odpocząć…
Żaden umysł nie jest w stanie objąć rozpaczy matki, która musi pochować własne dziecko. Żadne słowa nie są w stanie pocieszyć oszalałego z bólu ojca. Nasze dusze zostały rozerwane na strzępy, serca pękły na miliony kawałków. Dziś wiem, że czas nie leczy ran. Czas trwa… I gdy zaczęliśmy okres żałoby sądziliśmy, że nic straszniejszego niż konieczność pożegnania Oliwki nas już nie spotka. Ale limit nieszczęść nie został wyczerpany, o czym mieliśmy przekonać się już kilka miesięcy po tym straszliwym grudniu…
Poczucie niesprawiedliwości, bezsilności, ciągłe pretensje do Boga o to, że odebrał nam ukochane dziecko przeplatały chwile potrzeby powrotu do pozornej normalności. Mimo ciągłego bólu chciałam wrócić do pracy, chciałam wyjść do ludzi, zagłuszyć swoją traumę relacjami z nimi. Porozmawiać o tym, co przygotować na obiad, jakie kolory ubrań są modne w tym sezonie… Moje wysiłki okazywały się nieskuteczne.EL88
Początkowo zbagatelizowałam bóle brzucha, które zaczęłam odczuwać kładąc je na karb przeżyć z ostatnich 3 lat. Ale gdy zdecydowałam się na badania, nie sądziłam, że los wystawi mnie na kolejną próbę. Diagnoza NIEOPERAYJNEGO NOWOTWORU TRZUSTKI, z
rozsianiem do płuc była dla mnie szokiem
. To był sierpień 2015. 8 miesięcy wcześniej choroba zabrała moje dziecko. Teraz sięgnęła po mnie. A ja nie chciałam się poddać. Bo wiem, ze Oliwia by tego nie chciała. Nie chciała by tego Majeczka – moja ukochana wnuczka, nie chce tego mój syn, synowa i zięć ani mąż, którzy stracili już jedną ukochaną osobę.
Natychmiast podjęłam leczenie. Jestem po 7 cyklach chemioterapii. Jednak umiejscowienie guza wyklucza radykalizację chirurgiczną. Dowiedziałam się, że w Polsce w takich, jak mój przypadkach od kilku miesięcy ratuje się ludzi stosując metodę operacji NanoKnife. Ale wraz z informacją, że mam szansę poniekąd mi ją od razu odebrano. Zabieg nie podlega nawet minimalnej refundacji, a jego koszt – ok. 80.000,00 zł przerasta nasze możliwości finansowe. Na szczęście ten sam lekarz, który potwierdził możliwość poddania mnie zabiegowi powiedział mi również, że na świecie są Anioły, które nie pozwalają osobom w mojej sytuacji na to, by nie podjęły walki o swoje życie. I że dzięki Aniołom wielu pacjentów z diagnoza nieoperacyjnego nowotworu dziś powoli wraca do zdrowia. Gdy zapytałam, gdzie szukać tych Aniołów usłyszałam dwa słowa „Kawałek Nieba”. Fundacja Kawałek Nieba.
Dziś mam już swój Kawałek Nieba, potrzebuję jedynie Aniołów, które dadzą mi szansę. Wiem, że moja Oliwka czuwa i choć kiedyś znów się spotkamy, to jeszcze nie czas na to. Chcę żyć. Chcę podjąć walkę z losem, który już raz tak okrutnie doświadczył mnie i moich najbliższych. Chcę mu pokazać, że mimo wszystko mnie nie złamał. Bo wiem, że moja Córeczka będzie mnie wspierać. I wierzę, że Anioły i mnie pozwolą na skorzystanie z szansy na NanoŻycie, za co już dziś każdemu z nich z całego serca dziękuję….

Boję się, ale będę walczyć. Dla Ciebie – Oliwko.ELL1

ELA33

pat0
Podaruj Kawałek Nieba...
Share This

Zapisz się i pomagaj dzieciom razem z nami!

Like Us On Facebook