
Nie ma takich słów, które wyrażą ból tego co się stało: mimo długiej walki Grzegorz odszedł. Pozostanie na zawsze w sercach tych, którzy go tak bardzo kochają
Historia Bogusza:
Mam na imię Bogusz. Mam w życiu dużo szczęścia do dobrych i życzliwych ludzi. Wspaniała rodzina; żona, dzieci, wnuki, oddani przyjaciele. Czuję się spełniony i ponad wszystko kochany. Trudno jest mi sobie wyobrazić, że mógłbym to stracić. Jednak ta wizja jest bardzo realna…. Kilka miesięcy temu usłyszałem diagnozę – nowotwór kości. Stoję oko w oko z chorobą i walczę. Walczę, bo wierzę, że limit mojego życiowego szczęścia i dobra jeszcze się nie wyczerpał.
Żeby zwyciężyć potrzebny jest długotrwały proces leczenia, odpowiednia suplementacja i stały dostęp do lekarzy specjalistów. Wszystko to wiąże się ze znacznymi wydatkami, które stanowią dla mnie realną przeszkodę.
Ośmielam się apelować do Państwa o pomoc finansową, która pomoże mi pokonać nowotwór i powrócić do zdrowia. Będę wdzięczny za każdą przekazaną kwotę.
Z całego serca dziękuję.
Bogusz