
Sytuacja moja i synka jest bardzo trudna. Walczyliśmy z chorobą żony – miała raka piersi. Niestety nie udało się wygrać, żona zmarła. Zostaliśmy z synkiem sami. Chcemy z synem wyjść z dołka i zatrzymać mieszkanie, które przez koszty leczenia żony jest zadłużone.