ARTUR I BARDZO CIĘŻKA WALKA Z NOWOTWOREM

Nie ma takich słów, które wyrażą ból tego co się stało: mimo długiej walki Artur odszedł. Pozostanie na zawsze w serach tych, który go tak bardzo kochają.

Historia Artura:

Zaczęło się to wszystko od zwykłego przeziębienia w październiku 2024r.,zatkany nos i katar . Na początku stycznia 2025 r Artur podjął nową pracę był bardzo szczęśliwy . W połowie stycznia wybrał się do laryngologa prywatnie bo zaczęła mu bardziej już doskwierać choroba . Stwierdzili zapalenie zatok przepisał sterydy, które po dwóch tygodniach doprowadziły do obrzęku oka. Oko zaczęło strasznie puchnąć . Szybko poszedł z powrotem do laryngologa i szybko wypisał skierowanie do szpitala onkologicznego bo może to być nowotwór . Co się niestety okazało prawda .

Przeszliśmy na oddział szczękowo-twarzowy, gdzie wykonali biopsję co potwierdziło nowotwór złośliwy. Odbyło się konsylium co do leczenia Artura. Konsylium zadecydowali radioterapie i chemioterapię . Bardzo długo czekaliśmy za radioterapia ciągle kazali czekać . Podali dwie radioterapię i stwierdzili ,że radioterapia nie działa. Później znów czekanie na kolejne konsylium zadecydowali włączyć chemię. Dostaliśmy na ten moment dwie chemioterapie.

Ale choroba postępuje. Artur nie widzi, nie słyszy, nie ma smaku i węchu . Oko jest w strasznym stanie. Na ten moment Artur jest osobą leżącą przez zastygnięcie mięśni i osłabienie organizmu . Jeszcze miesiąc temu miał zaburzenia świadomości. Nie je normalnie tylko żywiony jest przez PEGA. Na dzień dzisiejszy stosujemy prywatną rehabilitację i pracujemy nad mięśniami i do odzyskania czucia w nogach . Porusza się na wózku.