Aktualizacja:
Anusia odbyła operację. Wszystkim dziękujemy za pomoc.
Historia Anusi:
Anusia ma tylko 5 lat, a już tyle w życiu przeszła…
Od jej urodzenia walczymy o zdrowe, proste stopy dla Ani. Mówiono nam na początku, że wada końsko- szpotawych stóp to tylko kosmetyka i można ją wyleczyć bezinwazyjnie i że nie mamy się czym martwić. Ważne żeby leczenie rozpoczęło się jak najszybciej po urodzeniu, to daje największe szanse na wyzdrowienie.
Tak też się stało, w siódmej dobie życia Ani rozpoczęliśmy walkę o proste stopy, która trwa do dziś. Ania jest już po wielu gipsach, zabiegu przecięcia ścięgien Achillesa, nieudanej operacji, która pozostawiła po sobie jedynie nieznikające niestety blizny, które spowodowały zrosty dodatkowo deformujące stopę i będące zapewne przyczyną bólu w dorosłym życiu oraz wiotki paluch lewej stopy.
Problemy kręgosłupa i bioder przy tak dużej wadzie to tylko kwestia czasu. Jak teraz widzę, jak Ania chodzi i jak jej stopy wyglądają to serce się kraje. Tyle już przeszła, wiele tygodni noszenia gipsów, spania w butach z szyną odwodzącą, odparzeń na nogach z których sączył się płyn, łez i nieprzespanych nocy. Jej świadomość co do tego, że ma problem jest coraz większa, co nam również przysparza wielu trosk. Porównuje swoje stopy ze stopami innych dzieci i nie chce przyjąć do wiadomości, że nie jest tak sprawna jak np. siostra.
Po konsultacji u kolejnego lekarza, dla którego jedyną drogą do wyzdrowienia jest druga tym razem bardziej rozległa operacja, z drutami utrwalającymi korekcję, jak z nieba dotarła do nas informacja o specjaliście z Wiednia, który leczy z dużym powodzeniem „naszą” wadę metodą nieinwazyjną – nawet starsze dzieci po nieudanych operacjach, tak jak w Ani przypadku.
Lekarz dał nam nadzieję, zaproponował zabieg przeniesienia ścięgna mięśnia piszczelowego przedniego na trzecią kość klinowatą – ATTT oraz Hoke Tenotomię – zabieg korygujący zgięcie grzbietowe poprzez przezskórne nacięcie ścięgien
Achillesa bez konieczności otwierania tyłu stopy.
TEJ METODY LECZENIA NIE STOSUJE SIĘ U NAS W POLSCE.
Mając wiedzę, że jest możliwość mniej inwazyjnej metody wyleczenia stóp Ani – decyzja może być tylko jedna – LECZENIE W WIEDNIU.
Dlatego będziemy z całych sił, wszelkimi metodami walczyć o zdrowe stopy dla Ani i zrobimy wszystko co można by dać jej lepszą przyszłość. Szpital wycenił nam zabieg na 5 913,51 EUR. Czas pobytu w Wiedniu około 5 dni. Dochodzą do tego wydatki związane z wyjazdami do Austrii.
Pragniemy, żeby nasza córcia miała szanse na normalne dzieciństwo, by mogła chodzić, biegać jak inne dzieci, by mogła w pełni spełniać swoje marzenia, które są też naszymi marzeniami.
Bardzo prosimy o pomoc.
Pomóc Ani można dokonując wpłaty na konto:
Fundacja Pomocy Dzieciom i Osobom Chorym Kawałek Nieba
31 1090 2835 0000 0001 2173 1374
1225 pomoc dla Ani Przybylskiej
Wpłaty zagraniczne – foreign payments to help Ania:
PL31109028350000000121731374
WBKPPLPP
1225 Help for Ania Przybylska
Przekaż 1,5% podatku dla Ani
0000382243
1225 pomoc dla Ani Przybylskiej
Ani można też pomóc poprzez wpłatę systemem elektronicznym:

