Jestem chory… mam raka…. ja po prostu chcę żyć….

 

 

Nie ma takich słów, które wyrażą ból tego co się stało: mimo długiej walki Andrzej odszedł. Pozostanie na zawsze w sercach tych, którzy go tak bardzo kochają.

Historia Andrzeja:

Witam! Jestem chory, a słowo RAK brzęczy mi w głowie niczym niechciana melodia zasłyszana w reklamie. Boję się,  Ale chyba każdy chory się boi…

Ja po prostu chcę ŻYĆ, nic więcej, ale by żyć muszę się leczyć, a by się leczyć potrzebuję pieniędzy których nie mam. Już przed chorobą było ciężko, ale teraz to po prostu DRAMAT. Dojazdy do Bydgoszczy, leki i żywienie medyczne pochłaniają wszystkie środki,  a to i tak za mało.

Dzięki Bogu są jeszcze ludzie dobrej woli, którym nie jest obojętny los drugiego człowieka i to właśnie takich ludzi gorąco proszę o pomoc. Liczy się każda złotówka. Z góry wielkie DZIĘKUJĘ!