
Nie ma takich słów, które wyrażą ból tego co się stało: mimo długiej walki Agnieszka odeszła. Pozostanie na zawsze w sercach tych, którzy ją tak bardzo kochają. Dziękujemy wszystkim za pomoc w jej leczeniu. Dzięki Wam była dłużej razem z ukochaną rodziną.
Historia Agnieszki:
Czekam na nią, bo wiem, że wróci do mnie. Czeka cała rodzina, przyjaciele, znajomi… I wszyscy wciąż nie możemy uwierzyć w to, co się wydarzyło. Dlaczego właśnie ona? Bardzo proszę, pomóżcie mojej siostrze. Niech jej życie nie kończy się w ten sposób…
2 listopada skończył się mój świat. Moja siostra miała tragiczny wypadek. Gdy się o tym dowiedziałam, poczułam, jak boli pękające na milion kawałków serce. Jak nic innego na świecie…
Aga aktualnie przebywa na Oddziale Intensywnej Terapii. W tym miejscu nie może długo zostać ponieważ co chwila na oddział przyjeżdżają inni pacjenci wymagający respiratora a łóżek jest dosłownie garstka. Aga jest dzielna i całe szczęście oddycha sama. Wymaga długich godzin rehabilitacji i obecności bliskich, niestety na tym oddziale na którym leży nie mamy dużego pola do popisu bo jesteśmy ograniczeni czasowo a 2h dziennie odwiedzin i naszej rehabilitacji i obecności to za mało dla osoby w śpiączce. Rehabilitacja musi być systematyczna, intensywna i długotrwała, co niesie za sobą ogromne koszty na które potrzebujemy pomocy. Dlatego chcę umożliwić siostrze przewiezienie do specjalistycznej kliniki, która zapewni Jej profesjonalną rehabilitację oraz w co mocno wierzę po mału jej powrót do mnie i najbliższych.
Aga ma dopiero 39 lat. Tak wiele planów i marzeń, których nie zdążyła zrealizować… Wiem, że wiele osób chce jej pomóc, bo wszyscy którzy ją zdążyli poznać wiedzą, jak cudownym jest człowiekiem. A dla mnie przede wszystkim moją kochaną siostrą, którą prawie straciłam… Aga do niedawna wulkan energii, dusza towarzystwa, trudno Ją było zatrzymać i dogonić w Jej spontaniczności. Obecnie dosłownie jest uwięziona we własnym ciele.