Kiedy pierwszy raz 4 lata temu dostałam zatoru, zdążyłam się jeszcze doczołgać do sąsiadki i poprosić o karetkę. Rok później dostałam go kolejny raz, a dwa lata później kilka dni po operacji po raz trzeci. Uratowano mi nogi, miałam krytyczne, ostre niedokrwienie kończyn dolnych. Poruszam się z chodzikiem, powoli, mozolnie ale… chodzę 🙂 Jednak amputacja to kwestia czasu, chcę go przeciągnąć, jakoś przesunąć. A może stanie się cud i chociaż powoli, ale jeszcze dam radę się poruszać.
Żyję sobie na co dzień starając się nie mieć żalu do nikogo, staram się uśmiechać, pokornie przyjmować to, co daje los, jedynie o chorobie przypominają mi wizyty u lekarzy, którzy za każdym razem mówią o amputacji i kręcą głową.
Przyjmuję silne leki na rozrzedzenie krwi i przeciwbólowe, dzięki temu trombofilia na którą choruję jest w miarę opanowana. Jednak każdy zabieg, wycięcie woreczka żółciowego, operacja ginekologiczna, leczenie zębów może się wiązać z krwotokiem, albo zatorem w mózgu, albo w sercu, lub doprowadzić do amputacji.
Nie mam renty. Mieszkam sama, do pomocy przychodzi do mnie pielęgniarka, która mnie wspiera. Chciała bym Was prosić o pomoc, chociażby to była modlitwa, a gdyby kogoś było stać o pomoc finansową, nawet złotówka przybliży do mnie ulgę w cierpieniu. Wg zaleceń lekarzy i fizjoterapeuty muszę bezwzględnie przyjmować leki i rehabilitować się. Odważyłam się więc prosić o pomoc.
Pomóc Agnieszce można dokonując wpłaty na konto:
Fundacja Pomocy Dzieciom i Osobom Chorym Kawałek Nieba
31 1090 2835 0000 0001 2173 1374
2026 pomoc dla Agnieszki Golańskiej
Wpłaty zagraniczne – foreign payments to help Agnieszka:
PL31109028350000000121731374
WBKPPLPP
2026 Help for Agnieszka Golanska
Przekaż 1,5% podatku dla Agnieszki
0000382243
2026 pomoc dla Agnieszki Golańskiej
Agnieszce można też pomóc poprzez wpłatę systemem elektronicznym: