W jednej z małopolskich wiosek, w prowizorycznym „domu”, zbitym z płyt pilśniowych, na trzynastu metrach kwadratowych, bez łazienki ani bieżącej wody, mieszka dwoje starszych schorowanych ludzi z dorosłą niepełnosprawną córką. Trudno w to uwierzyć, ale Pani Danusia i Pan Aleksander wychowali tam siedmioro dzieci. Barak, w którym mieszkają od około 30 lat, kiedyś był dla nich wybawieniem. Wcześniej rodzina mieszkała w starym domu z rodzicami Pana Aleksandra i z trojgiem bezdzietnego rodzeństwa.
Koszmar zaczął się po śmierci rodziców Pana Aleksandra, gdy owo rodzeństwo zaczęło urządzać awantury i libacje alkoholowe. Państwo Ciężak do dziś pamiętają jak nocami musieli uciekać z małymi dziećmi do stodoły, by spokojnie móc spędzić noc. Ówczesny wójt podarował wtedy rodzinie barak, by mogli odseparować się od pijących krewnych. Z biegiem czasu Pan Aleksander ocieplił, obłożył papą, folią i poulepszał jak mógł, podarowany im „dom”. W jednym ciasnym pomieszczeniu, które służyło zarówno za sypialnię, kuchnię, łazienkę, w którym nie było prawdziwej łazienki ani bieżącej wody, zawsze jednak było czysto i ciepło. Pani Danusia opowiada jak spali na materacach ułożonych na podłodze, i może trudno w to uwierzyć, ale było im dobrze bo w k
ońcu bezpiecznie. Szóstka dzieci usamodzielniła się, jednak wszyscy z radością i często odwiedzają rodziców i mieszkającą wraz z nimi siostrę Małgosię. Małgosia ma 38 lat, jest niepełnosprawna intelektualnie, ma porażenie mózgowe. Rodzina jednak zawsze traktowała ją na równi z resztą rodzeństwa. Dziewczyna wymaga stałej opieki i rehabilitacji, jej umysł jest na poziomie 3-letniego dziecka, rozumieją ją tylko rodzice.
Rodzina nigdy nie prosiła o pomoc, nie korzystają ze świadczeń z pomocy społecznej, radzą sobie sami. Trudno jednak żeby w tych czasach byli jeszcze ludzie, którzy mieszkają w takich warunkach. Zwłaszcza, że jedna z osób jest osobą niepełnosprawną. Nadużywające alkoholu rodzeństwo zmarło. Pracownicy socjalni zapoczątkowali pewne działania, by pomóc rodzinie. Zostały już uregulowane zawiłe sprawy spadkowe. Rodzina jest w posiadaniu małej działki, został już utworzony projekt trzypokojowego mieszkanka z kuchnią i łazienką. Na działce została właśnie wykopana studnia. Wiele osób oferuje pomoc w formie pomocy oraz usług za darmo. Cena materiałów oraz niektórych usług jest jednak nie do osiągnięcia bez wsparcia wielu dobrych ludzi. Marzenie o własnym miejscu na ziemi, które kiedyś wydawało się tak bardzo odległe, staje się coraz bardziej realne. Jednak sami nie dadzą rady, potrzebna jest pomoc.
Pomóc można dokonując wpłaty na konto:
Fundacja Pomocy Dzieciom i Osobom Chorym Kawałek Nieba
31 1090 2835 0000 0001 2173 1374
521 pomoc dla Rodziny Ciężak
Wpłaty zagraniczne
PL31109028350000000121731374
WBKPPLPP
521 Help for Ciezak Family
Przekaż 1,5% podatku
0000382243
521 pomoc dla Rodziny Ciężak
Można też pomóc poprzez wpłatę systemem elektronicznym: