DLA MALUTKIEJ BLANKI

Jestem mamą Blanki. Cała ciąża przebiegała książkowo. Urodziłam Blankę w 38t.c. podczas transportu do szpitala w samochodzie, sama odebrałam poród. Podjechaliśmy w nocy pod szpital, dziecko wyziębione, zabrano ją do szpitala w Ostrowie Wlkp. Strasznie nam przekazano informacje, że dziecko urodziło się z zespołem Downa. Miała niedotlenienie płuc i jeszcze parę schorzeń.
Początek był bardzo ciężko dla nas zadawaliśmy sobie pytanie: dlaczego my? Z czasem ochłonęliśmy. Blanka zaczęła po 14 dniach jak wyszła ze szpitala rehabilitację i fizjoterapię oraz logopedię i od lutego wczesne wspomaganie rozwoju. Dzięki temu, że szybko podjęliśmy jej leczenie, to dobrze się rozwija, ale to wiąże się z dużymi kosztami, dlatego potrzebna jest pomoc.
Fundacja Pomocy Dzieciom i Osobom Chorym Kawałek Nieba
31 1090 2835 0000 0001 2173 1374
Przekaż 1,5% podatku

