ABY POKONAĆ NOWOTWÓR I ŻYĆ DLA MOJEGO MAŁEGO SYNKA

Mam na imię Daria. Leczę się onkologicznie od ponad roku. Mam dopiero 27 lat i mam małego synka 7 lat. Chciałabym żyć i walczyć jak najdłużej i być w jak najlepszych rękach, rozszerzyć swoje możliwości na leczenie w innym kraju np. w Niemczech . Niestety nie stać mnie na takie leczenie. Proszę o pomoc.
Przerzuty są szybkie i agresywne liczy się dla mnie każdy dzień, aby nie dopuścić do przerzutów odległych i jak najszybciej znaleźć się w dobrych rękach i najlepszym możliwym leczeniu. Mój rak jest trójujemny, wcześniej wyniki były fałszywie dodatnie i moje leczenie nie przyniosło oczekiwanego skutku . Teraz jestem w bardziej dramatycznej sytuacji – z piersi i węzłów pachowych rak przerzucił się na węzły szyjne i obojczykowe liczne. Mam zajęte węzły z obu stron i szyję. Jestem w trakcie chemioterapii.
Fundacja Pomocy Dzieciom i Osobom Chorym Kawałek Nieba
31 1090 2835 0000 0001 2173 1374
Przekaż 1,5% podatku

