WALKA Z GUZEM MÓZGU DLA MOJEJ KOCHANEJ RODZINY

Nie ma takich słów, które wyrażą ból tego co się stało: mimo długiej walki Michał odszedł. Pozostanie na zawsze w sercach tych, którzy go tak bardzo kochają. Dziękujemy wszystkim za pomoc w jego leczeniu.
Historia Michała:
Mam na imię Michał. Do lipca 2024 r. prowadziłem zwyczajne życie, spędzałem każdą wolną chwilę z ukochaną rodziną czyli żoną i dwiema wspaniałymi córkami, a moją pasją była niezwykła praca, która jest moją drugą miłością. Jednak właśnie ten cudowny, ciepły miesiąc lipiec przyniósł mi straszną dla mnie i moich najbliższych wiadomość – guz glejowy mózgu. Jest to złośliwy nowotwór, niestety ze złym rokowaniem…
By ratować życie i zdrowie, przeszedłem operację, radioterapię z częściową chemioterapią, którą musiałem przerwać ze względu na nietolerancję wątroby na leki. Po dwóch tygodniach od zakończonej radioterapii, po napadzie epilepsji został wykonany rezonans, który wykazał nowego guza. Przeszedłem kolejną, mocniejszą radioterapię i czekam na chemioterapię. To jeszcze nie koniec moich zmagań. Złośliwość tego nowotworu powoduje, że leczenie jest trudne…
Potrzebuję konsultacji z wieloma specjalistami w kraju i za granicą, aby znaleźć jak najlepsze leczenie, które nie zawsze jest refundowane. Do tego potrzebne są środki finansowe.
Na specjalistyczne leczenie nowotworu, które przekracza moje możliwości finansowe potrzebuję dodatkowego wsparcia. Dlatego zwracam się do Was z wielką prośbą! Każda, nawet najmniejsza wpłata ma dla mnie ogromne znaczenie! Pomoże mi w walce o moje zdrowie i życie. Serdecznie dziękuję.
Michał

