Moja bardzo trudna walka z rakiem

 

Nie ma takich słów, które wyrażą ból tego co się stało: mimo walki Władysław odszedł. Pozostanie na zawsze w sercach tych, którzy go tak bardzo kochają. Dziękujemy wszystkim za pomoc w jego leczeniu. Dzięki Wam dłużej był razem z ukochaną rodziną.

Historia Władysława:

Mam na imię Władysław– 73 lata . Jestem ojcem dorosłych już dzieci: córki i syna oraz dziadkiem sześciorga wspaniałych wnucząt. Całe moje życie ciężko pracowałem, a kiedy nadszedł czas na korzystanie z życia emeryta, dopadła mnie straszna choroba – mam nowotwór złośliwy  z przerzutami.

Siedzę uwiązany przy stacjonarnym aparacie tlenowym. Walczę z chorobą już od 2022 roku. Życie mnie przerosło, zabrało siły i chęć do życia. Jestem już po 13tej chemioterapii, a opuchnięte i obolałe nogi odmówiły mi posłuszeństwa – nie mogę chodzić. Potrzebuję leczenia i sprzętu ułatwiającego mi życie. Jest to kosztowne, a moja emerytura jest skromna jak na takie potrzeby.