Żyjemy wszyscy codziennością, mamy nasze zmartwienia, dobre i złe dni…Czasem nam sie absolutnie nie układa, czasem trudno związać koniec z końcem…Bywają chwile kiedy to pędzimy do przodu bez przystanku, pełni energii, za pieniądzem, uznaniem, za karierą…Troszczymy sie o naszych bliskich najlepiej jak można, cieszymy każdą chwilą. I jesteśmy szczęśliwi, bo jesteśmy zdrowi…
Ale jest pośród nas rodzina, którą dotknęło wielkie nieszczęście. Do początku tego roku, żyła sobie tak jak my, nie przypuszczając że wszystko może się zawalić w jednej chwili. Na początku 2014 roku mały Danielek zachorował. Diagnoza NOWOTWÓR ZŁOŚLIWY NERKI. Dla jego rodziców przestały się liczyć problemy codzienności. Pojawił się strach o życie ich kilkumiesięcznego synka. Danielek, okazał się bardzo dzielnym chłopcem, po miesiącach walki z chorobą, wrócił nareszcie z mamusią do domu, ZDROWY, do tatusia, jego brata bliźniaka Wojtusia i starszej siostry Paulinki. Niewyobrażalnie szczęśliwi i wdzięczni zaczęli żyć od nowa.
Niestety, na początku października 2014 znów szczęście ich opuściło. Nawrót cho
roby u Danielka! Tym razem pojawiły się nowe guzki na płucach i wątrobie…
Mama Danielka spędzała każdy dzień i noc w s
zpitalu z synkiem. Tata musiał zrezygnować z pracy by zapewnić opiekę nad Wojtusiem i Paulinką. Od miesięcy walczą o życie ich synka, popadając w coraz większe problemy finansowe.
Danielek w sierpniu 2015 przeszedł megachemię i autoprzeszczep. Mamy nadzieję, że jest to już koniec Wojny! oby każdy wynik brzmiał – CZYSTO!
Rodzina Danielka po woli staje na nogi – zbierają się do normalnego życia.
U Danielka czysto, ale niestety została poważnie uszkodzona jedyna nerka, ale to nic, bo przecież żyje.
Pomóżmy im wyjść na tę prostą. Jeszcze trochę…
Fundacja Pomocy Dzieciom i Osobom Chorym Kawałek Nieba
31 1090 2835 0000 0001 2173 1374
Przekaż 1,5% podatku