Mam na imię Elżbieta. Mam 58 lat i półtora miesiąca temu świat mi się zawalił. Całe moje życie walczyłam o innych nie miałam czasu myśleć o sobie. 2 miesiące temu bardzo źle się czułam, byłam słaba i schudłam 10 kg. Zwróciłam się do lekarza rodzinnego o szczegółowe badania krwi. Po otrzymaniu wyników otrzymałam wstępną diagnozę: podejrzenie czerwienicy prawdziwej. Powtórka badań nie pozostawiła wątpliwości. Jestem załamana. Skierowanie otrzymałam na Cito, a termin na NFZ został mi wyznaczony na maj 2023!
Zostało mi leczenie prywatne. Zaczęłam leczyć się u profesora i każda wizyta to 300 zł dostałam skierowanie na badania. Po kontakcie telefonicznym i usłyszeniu kwoty za badanie straciłam wszelkie nadzieje na dalsze leczenie….. Kwota którą usłyszałam to 2 tysiące wtedy dotarło do mnie to koniec. Niestety nie mogę podjąć się pracy z uwagi na to, że opiekuję się moim niepełnosprawnym synem, który choruje na chorobę genetyczną dysplazję ektodermalną i ma problemy z kręgosłupem. Nie jest mi łatwo. Dotychczas cała uwaga skupiona była na tym by pomóc mojemu synowi. Teraz w pierwszej kolejności ja muszę zadbać o swoje zdrowie, by móc dalej troszczyć się o niego.
Wiem że w każdej chwili grozi mi udar mózgu, zawał serca lub zakrzepica żył mam bardzo gęstą krew…
Proszę o pomoc.
Fundacja Pomocy Dzieciom i Osobom Chorym Kawałek Nieba
31 1090 2835 0000 0001 2173 1374
Przekaż 1,5% podatku