Przekaż 1,5% podatku na pomoc dzieciom
Fundacja Kawałek Nieba Fundacja Kawałek Nieba
KRS 0000382243

MALUTKI STAŚ I BARDZO TRUDNY POCZĄTEK ŻYCIA…

MALUTKI STAŚ I BARDZO TRUDNY POCZĄTEK ŻYCIA…

 

Nazywam się Staś, mam 5 lat i mimo wielu trudnych doświadczeń jestem pogodnym i dzielnym chłopcem.

Moja historia zaczęła się bardzo wcześnie. Już w 12. tygodniu ciąży lekarze wykryli u mnie poważną wadę wrodzoną – wytrzewienie jelit. Oznaczało to, że część moich jelit znajdowała się poza brzuszkiem i była narażona na uszkodzenia w wodach płodowych. Początkowo rokowania były dobre, jednak w 24. tygodniu ciąży mój stan gwałtownie się pogorszył. Doszło do zaburzenia przepływu krwi w jelitach, co stanowiło zagrożenie dla mojego życia.

Urodziłem się w 36. tygodniu ciąży i niemal od razu przeszedłem pierwszą operację. Niestety konieczne było usunięcie aż 70% jelita cienkiego. To jednak nie był koniec problemów. Okazało się również, że moja prawa rączka nie wykształciła się prawidłowo – nie mam stawu barkowego, mam zrośnięte kości przedramienia oraz braki mięśniowe. Rączka jest mniejsza i znacznie słabsza.

Przez pierwsze miesiące życia spędziłem wiele tygodni w szpitalach. Po kolejnych komplikacjach i operacjach lekarze zdecydowali o konieczności żywienia pozajelitowego, niezbędnego do mojego prawidłowego rozwoju. Do dziś moi rodzice codziennie podłączają mnie na 12 godzin do worka żywieniowego, najczęściej podczas snu.

W wieku 2 lat pojawił się kolejny, bardzo poważny problem – przewlekłe krwawienia z przewodu pokarmowego, najprawdopodobniej jako powikłanie po operacjach jelit, które utrzymują się do dziś. Przeszedłem kilkanaście transfuzji krwi i blisko 80 transfuzji żelaza. Każda z nich oznaczała kolejne pobyty w szpitalu.

Moi rodzice nie poddają się i szukają dla mnie najlepszej możliwej pomocy. Planują konsultację w Bostonie, gdzie specjaliści mają ogromne doświadczenie w leczeniu zespołu krótkiego jelita i operacjach wydłużania jelit. Mamy nadzieję, że uda się znaleźć sposób na zatrzymanie krwawień.

Jestem już po dwóch udanych operacjach rączki w prywatnej klinice w Warszawie. Przede mną kolejne zabiegi i intensywna rehabilitacja. Uczęszczam do przedszkola terapeutycznego, gdzie codziennie pracuję z fizjoterapeutą, logopedą, psychologiem i pedagogiem specjalnym. W domu również intensywnie ćwiczę – moi rodzice codziennie mnie rehabilitują, masują i wspierają mój rozwój. Dzielnie znoszę elektrostymulację i dodatkowe zajęcia z fizjoterapii w domu. Nie lubię tylko lekarstw, a je muszę dostawać aż 8 razy dziennie.

Jestem pod stałą opieką wielu specjalistów: gastroenterologa, ortopedy, chirurga, immunologa, hematologa, kardiologa, endokrynologa i alergologa. Każdego roku oznacza to dziesiątki wizyt, zabiegów i ogromne koszty leczenia i rehabilitacji.

Jeśli chcesz mi pomóc w dalszej walce o zdrowie i sprawność, proszę – przekaż mi 1,5% swojego podatku.
Dzięki Twojemu wsparciu mogę mieć szansę na leczenie, które da mi lepszą przyszłość.

A o mnie się nie martw – jestem silny, waleczny i mam wokół siebie wspaniałych ludzi. ❤️

Pomóc Stasiowi można dokonując wpłaty na konto:

Fundacja Pomocy Dzieciom i Osobom Chorym Kawałek Nieba

31 1090 2835 0000 0001 2173 1374
Tytułem: 3007 pomoc dla Stasia Jankiewicza
Wpłaty zagraniczne
Fundacja Pomocy Dzieciom i Osobom Chorym Kawałek Nieba PL31109028350000000121731374
Swift code: WBKPPLPP
Title: 3007 Help for Stas Jankiewicz
Przekaż 1,5% podatku
Numer KRS 0000382243
Cel szczegółowy 1,5% 3007 pomoc dla Stasia Jankiewicza
Stasiowi można też pomóc poprzez wpłatę systemem elektronicznym:
PLN

 

Kawałek nieba jest w każdym uśmiechu,
W każdym życzliwym słowie,
I przyjaznym geście,
W każdym pomocnym czynie.
Kawałek raju jest w każdym sercu,
Które stanowi zbawienny port dla nieszczęśliwego.
W każdym domu z chlebem, winem i serdecznym ciepłem.
Bóg włożył swoją miłość w twoje ręce,
Jak klucz do raju.

Phil Bosmans

Podaruj Kawałek Nieba...