Aby pokonać raka i być z moimi dziećmi

Mam na imię Ania, jestem dumną mamą trójki dzieci-Julii, Madzi i Amadeusza.

Do zeszłego roku byłam aktywna zawodowo. Uwielbiam swoją pracę (rozwiązania teleinformatyczne). Kocham czytać, podróżować, spotykać ludzi, rozmawiać. Jestem wesołą, pogodną osobą.

W listopadzie 2017 roku dowiedziałam się, że po 15 latach powrócił rak. W 2002 zaatakował po raz pierwszy piersi. Przeszłam wtedy chemioterapię i radioterapię. Tym razem jest na kościach. W Polsce zostałam poddana radioterapii. Zaczęłam szukać innych możliwości. Znalazłam lek nierefundowany w Polsce. Wszystkie oszczędności już poszły na leczenie. Kolejna możliwość to leczenie za granicą, a konkretnie w klinice w Niemczech. Klinika łączy medycynę konwencjonalną z naturalną. Głównym celem jest odbudowanie układu odpornościowego, przy jednoczesnym likwidowaniu komórek nowotworowych. Wykorzystywane w klinice naturalne i konwencjonalne leki to: xGeva oraz tak zwana insulino-potencjowana chemia, lokalna Hyperthemia, kroplówki z Vit C wysoko dawkowanej, Artemisin, DCA, GC Maf, Quercitin, Tauroldin, Curcumina i inne.

Sama nie udźwignę finansowo tej terapii

Ania