Aby mój syn wrócił do życia…

 

 

Nie ma takich słów, które wyrażą ból tego co się stało: mimo długiej walki Kamil odszedł. Pozostanie na zawsze w sercach tych, którzy go tak bardzo kochają. Dziękujemy wszystkim za pomoc w jego leczeniu.

Historia Kamila:

Kamil ma 28 lat, młody, aktywny. Ma całe życie przed sobą.

Niestety Kamil zasłabł. Od roku jest w śpiączce po zatrzymaniu krążenia. Kamil jest w stanie wegetatywnym na skutek niedotlenienia mózgu z nierozpoznanych przyczyn.

Kamil dziś samodzielnie porusza głową, reaguje na dotyk oraz bodźce bólowe szczególnie górnej części ciała, lecz nie ma objawów świadomości. Potrzebuję bardzo długiej i kosztownej rehabilitacji dzięki której jest szansa, że jego stan się poprawi.

Wierzymy mocno, że uda nam się pomóc Kamilowi, a wiara i ciężka praca czyni cuda. Kamil jest pod opieką mamy, która sama się nim zajmuje i nie jest w stanie pokryć wszystkich kosztów rehabilitacji oraz dalszego leczenia, dlatego każda najmniejsza pomoc jest dla niego szansą na dalsze życie.