Najbardziej boję się zupełniej ciemności…

Poczucie straty po utraconym wzroku towarzyszy mi w każdej minucie. Moje życie się zatrzymało niczym rozpędzony pociąg, z którego wypadłam. Nazywam się Agnieszka Sałanowska i od siedmiu lat walczę z chorobą, jaką jest zanik nerwów wzrokowych. Moja wędrówka po wszystkich szpitalach w Polsce doprowadziła mnie do terapii komórkami macierzystymi w 2015 roku. Zabieg był bardzo kosztowny, a efekty które przyniósł były małe.

Obecnie widzę niewiele, często dostrzeżenie podłogi kiedy idę, sprawia mi trudność. Nie potrafię zaakceptować tego, że w przyszłości nie zobaczę już twarzy mojej trzyletniej wnuczki, córek, męża, wszystkich bliskich mi osób. Dlatego potrzebuję pomocy dobrych ludzi. Jedyną szanse dają mi rosyjscy specjaliści z kliniki Eye and Plastic Surgery Centre, którzy leczą ludzi z całego świata, wszczepiając im biomateriał alloplant, który pobudza do regeneracji obumarłe nerwy. Znam osoby z Polski, którym ta operacja przywróciła poczucie światła i poprawiła widzenie. Najbardziej boję się zupełnej ciemności, którą zaczynam odczuwać. Jednorazowy wyjazd to koszt około 20 tysięcy złotych, a ich musiałoby być kilka. Moja rodzina nie jest w stanie pokryć tych kosztów. Zdaję sobie sprawę z tego, że nigdy nie powrócę do pełnej sprawności wzrokowej, jednak to na na czym mi zależy, to po prostu powrót do życia. Marzę, aby znów móc być bardziej niezależną, potrzebną i zdrową. Wiem, że dopóki walczę, to nie przegrałam i to ta świadomość trzyma mnie przy życiu.

Dar widzenia to jeden z cudów, dzięki któremu świat jest wspaniały. Jeśli zaczyna brakować wzroku pojawia się mur i pustka. Tego właśnie doświadczyłam w wieku 42 lat.  Od kilku lat walczę aby znowu zobaczyć piękno tego świata. Początki były straszne – ja traciłam wzrok a lekarze odsyłali mnie bez żadnej pomocy. To koniec będzie pani niewidoma, nie ma dla pani ratunku – to były jedyne słowa, które słyszałam od lekarzy różnych klinik i szpitali. W 2015 roku przeszłam terapię komórkami macierzystymi w Polsce ( koszt 60 000,-)- wzrok w jednym oku trochę się ustabilizował i poprawił – niestety na krótko. W tej chwili widzę światło i cienie bliskich mi osób, które przemieszczają się po domu.

Pragnę znowu wyjść z domu i zobaczyć słońce. Zobaczyć twarze córek, męża – to najbliższe mi osoby. Moja wnuczka pyta się czy pomogę jej ułożyć puzzle. Jeszcze nie rozumie, ale ja jej tłumaczę że jestem chora i jak wyzdrowieje to pójdziemy na spacer i będziemy się bawić 🙂

Rosyjska klinika Eye and Plastic Surgery Centre wyraziła zgodę na podjęcie leczenia mojego wzroku. Jestem szczęśliwa, że jest dla mnie jakaś szansa. Póki ktoś daje nadzieje, nie mogę sobie pozwolić na odebranie tej szansy.
Przewidywany termin wyjazdu do kliniki na operację to październik.
Bardzo prosimy o wsparcie mojej walki o odzyskanie wzroku.
Z całego serca dziękujemy.

Pomóc można dokonując wpłaty na konto:

Fundacja Pomocy Dzieciom i Osobom Chorym Kawałek Nieba

31 1090 2835 0000 0001 2173 1374
Tytułem: 1828 pomoc dla Agnieszki Sałanowskiej
Wpłaty zagraniczne
Fundacja Pomocy Dzieciom i Osobom Chorym Kawałek Nieba PL31109028350000000121731374
Swift code: WBKPPLPP
Title: 1828 Help for Agnieszka Salanowska
Przekaż 1,5% podatku
Numer KRS 0000382243
Cel szczegółowy 1,5% 1828 pomoc dla Agnieszki Sałanowskiej
można też pomóc poprzez wpłatę systemem elektronicznym:
PLN

Udostępnij: