Jaś ma 13 miesięcy. Urodził się jako wcześniak i nic nie wskazywało na to, by coś było nie tak. Podczas kontrolnej wizyty u okulisty okazało się, że ma „dziwne zmiany”, z którymi okulistka nigdy się nie spotkała. W ciągu pół roku zrobiliśmy ponad 10 000 km. w poszukiwaniu lekarza, który powie co dolega synkowi. Zjeździliśmy całą Polskę, Niemcy, aż trafiliśmy do profesora w Warszawie, który postawił trafne rozpoznanie.
Trakcyjne odwarstwienie siatkówki oka lewego, silny astygmatyzm i postępująca wada w oczku prawym. Synek nie widzi na lewe oczko, a na prawe słabo. Na chwilę obecną, jedynym sposobem ratowania oczek Jasia w Polsce jest intensywna rehabilitacja, której nie podjął się żaden ekspert w naszym województwie.
Obecnie jeździmy do Poznania (180 km) co dwa tygodnie, na zajęcia ze specjalistą. Jest to zdecydowanie za rzadko, ale nie stać nas na częstsze wizyty.
Bez tej rehabilitacji Jasio może stracić wzrok! Boimy się myśli, że Jasieniek może już więcej nie zobaczyć wiosny. Bez Państwa pomocy nie damy sobie rady! Dlatego jako matka proszę Was, uratujcie oczy mojego synka!
Pomóc Jasiowi można dokonując wpłaty na konto:
Fundacja Pomocy Dzieciom i Osobom Chorym Kawałek Nieba
31 1090 2835 0000 0001 2173 1374
1239 pomoc dla Jasia Piórkowskiego
Wpłaty zagraniczne – foreign payments to help Jas:
PL31109028350000000121731374
WBKPPLPP
1239 Help for Jas Piorkowski
Przekaż 1,5% podatku dla Jasia
0000382243
1239 pomoc dla Jasia Piórkowskiego
Jasiowi można też pomóc poprzez wpłatę systemem elektronicznym: